20 wrz 2017

GTWB CXIX - "Z Warszawą w tle" 1959-2017


"Z Warszawą w tle" może być wiele rzeczy, od widoku za oknem po ornament deski klozetowej, natomiast ja pozwolę sobie na przypomnienie, iż od lat tużpowojennych z miastem tym "w tle"  - jako że samo miasto jest pretekstem do mniej lub bardziej owocnych dyskusji o architekturze, kulturze i sztuce, historii, obyczajach, znanych ludziach itp - pojawiają się pewne periodyki.

Są te magazyny różne, było ich sporo i, szczęśliwie, trochę nadal jest. Z ciekawości (choć czasem moja ciekawość objawia się oglądaniem Jana Pietrzaka w Opolu) czytuję "Kurier Warszawski". Częściej i chętniej - w zasadzie regularnie - sięgam po "Skarpę", tytuł dawny a reaktywowany parę lat temu i mam nadzieję, że jak najdłużej goszczący na rynku. Ale mój pełen sentyment i szacunek oczywiście pozostawiam dla "Stolicy", którą w staroustrojowej wersji kupowała moja babcia i u niej czytałem na bieżąco egzemplarze, wychodzące w latach 80, a od czasów licealnych (moich, nie babci) kupuję kolejne archiwalne numery w antykwariatach. I nie ukrywam, że kupuję je tylko dla zdjęć, bo lubię je mieć w papierowej wersji, ale to taki bziczek.

W ogóle to od czasu założenia FB i po rozmowie z kilkoma ludźmi zrobiło mi się przyjemnie, gdy napisali mi, że od dawna oglądają - trudno mówić o czytaniu - "Wczoraj i dziś" i że blog zmobilizował ich do robienia podobnych porównań ze swojego osiedla czy dzielnicy, bo pomysł sam w sobie mało oryginalny i nie taki nowy, no ale trzeba chcieć. A chcieć to móc i dlatego na przykład możemy dziś obejrzeć kilka zdjęć ze "Stolicy" właśnie a dokładnie z numeru 40/1959.

Lata powojenne to okres budowania miasta od nowa, szczególnie w tych miejscach, gdzie niemieckie wojska starannie przygotowały teren (np. Muranów), ale w innych rejonach trzeba sobie było radzić inaczej, np. wyburzając starą zabudowę. Tu widzimy ostatnie chwile kamienicy przy Kruczej 46...

...na miejscu której dziś stoi gustowny blok. Cofnięty od linii poprzedniej zabudowy. Żeby było ciekawiej, zeskanowałem całą notatkę z owego wydania "Stolicy" - wówczas jasne będzie, w jakim kontekście odbyło się owo wyburzanie.


Skoro już o zawalidrogach mowa, porównajmy sobie widok na ulicę Bracką od Alej Jerozolimskich w 1959 roku oraz - ekhm - obecnie (2017). Pięknie jest. Na pierwszym zdjęciu pawilonu "Chemii" jeszcze nie ma a na drugim - już go nie ma.

A to widok na Widok i bramę, powstałą w celu zachowania ciągłości ulicy. Nie mogłem stanąć dokładnie tak samo, jak fotograf w 1959 roku, bo po lewej jest plac budowy.

A to narożnik Zgody i Szpitalnej przed 1939 roku, w 1959 i w 2017.


PS: Chwilowo się na blogu zatrzymało, jak można zauważyć, ale obiecuję, że cofnę się do tyłu i wrócę z powrotem, gdy tylko pokonam chwilowe, mam nadzieję, problemy techniczne (skaner). 

13 wrz 2017

Jeszcze jedna warszawska dyszka 2007-2017

Dyszka, bo zdjęcia mają dokładnie dziesięć lat. Źródło zdjęć archiwalnych: ja. Źródło współczesnych - także.


Widok z mostu Poniatowskiego na jezdnię Kruczkowskiego. 

Odkopane fundamenty Pałacu Saskiego - i zakopane z powrotem.

Niezniszczalny szkieletor przy Maczka...

11 wrz 2017

XXI wiek (dla wszystkich nas)

Dziś nowożytne zdjęcia Śródmieścia, wykonane przeze mnie kilka lat temu oraz zrimejkowane w 2017. Się zmieniło?


Widok z kładki przy Bibliotece Narodowej 2010-2017
Niewiele odmieniony widok z tarasu na BUW 2007-2017.

I kościół ewangelicko-augsburski z nowym dachem, fot. 2006-2017.