17 lip 2019

"W labiryncie" od nowa cz.5 - park Rydza-Śmigłego

Znaczna część zdjęć do serialu „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński) powstała na Powiślu i w okolicy. „Okolicą” jest położony na skarpie park Rydza-Śmigłego, w którym możemy spotkać spacerujących panią Marię i pana Leona (Barbara Horawianka i Wiesław Drzewicz). W ostatnich odcinkach serialu pan Leon decyduje się przejść na emeryturę i rozmawia o tym z panią Marią, której niedługo się oświadczy. Pozwalając sobie na prywatę, dodam, iż park ten jest jednym z moich ulubionych miejsc w Warszawie – tu chodziłem jako dziecko ze szkolną świetlicą (niedaleko miałem podstawówkę), tu zrywałem się na wagary w liceum, tu też spędzałem czas podczas studiów (wydział niemal graniczył z parkiem). I nadal bywam w nim regularnie.

Zejście na taras od strony Alei Na Skarpie.


Aktorzy przy balustradzie na tarasie.

A potem po zejściu na niższy poziom, nieopodal niewidocznej w kadrze fontanny.

15 lip 2019

"W labiryncie" od nowa cz.4 - Renata dorabia skradzione klucze

Wredna Renata Glinicka (Anna Chodakowska) daje się we znaki od pierwszych dni pobytu w Warszawie. Pewnego dnia kradnie klucze od willi teściów swojej przyrodniej siostry, Ewy, i idzie na miasto żeby je dorobić. Widzimy ją na Marszałkowskiej, przed kinem Luna.


Stąd Renata dostrzega zakład, w którym dorobi część kluczy do willi Sucheckich.

13 lip 2019

"W labiryncie" od nowa cz.3 - kamienica Racewiczów

Małżeństwo Joanny i Adama Racewiczów, grane przez Marka Kondrata i Sławomirę Łozińską, to jedne z głównych postaci serialu „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński). Wychowują wspólnie dwójkę dzieci, w tym Martę, córkę Joanny z pierwszego małżeństwa. Martę gra Jowita Budnik, wówczas Miondlikowska, znana później m.in. z „Placu Zbawiciela” czy „Papuszy”. Marta ma problemy w szkole, wagaruje, ucieka z domu i wpada w nieciekawe towarzystwo. Widzimy właśnie Martę i grupę jej znajomych, gdy – podczas lekcji szkolnych – postanowili pójść na wagary i spędzić czas w kamienicy Racewiczów przy Rozbrat. Nie wiedzą, że w domu czeka ich niespodzianka w postaci Adama Racewicza, do którego w sprawie Marty dzwoniła wychowawczyni ze szkoły.

Mieszkanie Racewiczów w kamienicy przy Rozbrat 34/36 „zagrało” także w innym serialu: „07, zgłoś się” – w odcinku „Ścigany przez samego siebie” zostaje w nim zamordowana niejaka Klementyna Nawrocka. Sam budynek przeszedł jakiś czas temu remont i nie można już, niestety, wejść na podwórze, gdzie także nakręcono kilka scen „Labiryntu”.

Tak, wiem, powinienem poczekać, aż spadną liście.

12 lip 2019

Warszawa 50, 60, 70 i 80 - a co!

1959
Równo sześćdziesiąt lat dzieli zdjęcia z dzisiejszej pary. "Stolica" nr 36/59 zamieściła fotografię tzw. "Domu pod biustonoszami", stojącego na rogu Nowego Światu i Chmielnej. Budynek zaprojektował - w miejsce zniszczonej podczas wojny kamienicy - Bohdan Lachert. Jak widać, niewiele się, szczęśliwie, w tym miejscu zmieniło, poza ogólnym odświeżeniem otoczenia.


1962
Ta ulica miała na tym odcinku aż trzy nazwy w ciągu kilkudziesięciu lat. Przed wojną była Lesznem (kawałek Leszna zachował się na Woli), po wojnie Aleją gen. Świerczewskiego a w nowych czasach i do dziś – Aleją Solidarności. Na fotografii Janusza Smogorzewskiego („Stolica” 12/62) widzimy dom parafialny zboru kalwińskiego. Zaprojektował ów budyneczek w XVIII wieku Szymon Bogumił Zug, autor m.in. kościoła ewangelicko-augsburskiego, Grubej Kaśki, Elizeum czy zespołu pałacowego w Natolinie. Dom parafialny został po wojnie – w połowie lat pięćdziesiątych - rozebrany w związku z poszerzeniem Leszna a następnie odbudowany nieco dalej od jezdni.


1972
Blok przy ulicy Zwycięzców uwiecznił Lubomir Winnik na potrzeby "Stolicy" 49/72. Dziś dostęp do tego samego kadru jest mocno utrudniony.

Rok 1989
W Warszawie czas płynie szybko. Zaledwie trzydzieści lat dzieli tę wizualkę od fotografii współczesnej. I co? I wizualka jest już mocno nieaktualna. W początkach naszego kapitalizmu, a nawet i wcześniej, było mnóstwo pomysłów na zagospodarowanie centrum Warszawy – w większości niezrealizowanych. Ten obrazek, zamieszczony przez „Stolicę” 17/89, ukazuje ulicę Złotą na wysokości obecnych Złotych Tarasów. Plan był taki, żeby do stojącego już hotelu Holiday Inn dostawić obiekt handlowo-usługowy. Tak też się stało; na początku lat 90-tych XX w. pojawiło się coś na kształt domu towarowego o wdzięcznej nazwie Bogusz Center, przemianowane później na City Center, oba z amerykańską pisownią.

Odwiedziłem ten przybytek dwa-trzy razy w życiu i zastanawiałem się, kto w zasadzie jest domyślnym klientem, czyli jak to się dziś po staropolsku mówi, targetem. Interesowało mnie głównie stoisko z muzyką, bardzo niewygodnie urządzone: wszelkie nośniki umieszczone były za ekspedientem, od którego oddzielała klientów lada, i musiał podawać osobno każdą płytę czy kasetę, wcześniej wyjmując ją z zamykanej na klucz szafki. Ubrania w butikach przypominały raczej wariację na temat „Dynastii” niż to, co ludzie faktycznie chcieliby nosić. Być może w innych działach było nieco lepiej, ale śmiem wątpić, szczególnie że nie widziałem tam dzikich tłumów. Nic dziwnego, że po paru latach funkcjonowania nierentowny przybytek postanowiono zamknąć i rozebrać a w jego miejscu pojawił się charakterystyczny „żagiel” Daniela Libeskinda.

Nie zrobiłem zdjęcia dokładnie z tego samego miejsca, tylko lekko przesunąłem się w stronę Złotej, żeby pokazać choćby kawałek hotelu Holiday Inn. Wizualizacja nie przewidywała powstania zasłaniającej ów widok poczekani dworco… przepraszam, centrum handlowego.

10 lip 2019

Bednarska czterdzieści lat temu cz.2

Dla zainteresowanych - część pierwsza była tutaj (klikamy).

Po Mariensztacie przyjemnie jest pospacerować - i głównie pospacerować, bo zatrzymywać się na dłużej nie bardzo jest gdzie. Podczas wędrówek można się znaleźć na narożniku Bednarskiej i Sowiej. Stoi tam, przy Bednarskiej 14, kamieniczka projektu Antonio Corazziego (zwana kamienicą Lipińskich, od nazwiska właścicieli), wybudowana w 1830 roku. Odbudowana po wojennych zniszczeniach stała sobie do początku XXI wieku, kiedy to przeprowadzono gruntowny remont i odtworzono ponoć oryginalny wystrój a także zmieniono nieco wygląd samego budynku. Zdania na temat ostatecznego efektu, jak zwykle, są podzielone.


I jeszcze jedno zdjęcie... To porównanie dość dobrze obrazuje przyrost ilości samochodów na przestrzeni czterech dekad, chyba nie tylko w dużych miastach.



Fot. Jacek Sielski, "Stolica" 34/79. Współczesne ujęcia to stan z 2019.

8 lip 2019

Warszawa, której już nie ma...

Foto z około 1900 i nowe z 2019. Drewniany budynek Teatru Letniego w Ogrodzie Saskim powstał w 1870 roku. Początkowo służył w zastępstwie Teatru Wielkiego, który był w przebudowie, ale później nadal służył warszawiakom. Po jakimś czasie dostosowano go do użytku całorocznego. Jako budynek z drewna, we wrześniu 1939 nie miał większych szans… reprodukcję pocztówki z ok. 1900 roku zamieściła „Stolica” nr 26/81.

A tu takie też dość przykre porównanie Alej Jerozolimskich przed 1939 i obecnie... ("Stolica" 17/89).

6 lip 2019

Stolica 1939 i 1946

Rok 1939 i 2019.
Zanim rondo de Gaulle’a stało się rondem, było po prostu skrzyżowaniem Nowego Światu i Alej Jerozolimskich. W południowo-wschodnim narożniku stał pałac Alfonsa Jasińskiego, który – po odkupieniu od spadkobierców fundatora – przed II wojną mieścił siedzibę Ministerstwa Komunikacji. Budynek został zniszczony już w 1939 roku. Po wojnie rozebrano jego ruiny i wybudowano gmach KC PZPR, obecnie Centrum Bankowo-Finansowe. Fotografia bez podpisanego autora znalazła się w „Stolicy” nr 36/59.


Jeszcze raz rok 1939 i 2019. Na wieść o wypowiedzeniu przez Anglię i Francję wojny III Rzeszy odbyła się w Warszawie (3 września 1939) manifestacja, która została uwieczniona przez nieopisanego autora, a zdjęcie zreprodukowała „Stolica” nr 36/59. Na fotografii widzimy tłum, idący Marszałkowską. Po prawej stronie narożnik z ulicą Nowogrodzką. Narożny wysoki budynek - ten z ciemniejszą elewacją - był siedzibą koncernu „Siła i światło”, który był między innymi właścicielem EKD. Zabudowa uległa zniszczeniu w okresie powstania, ruiny rozebrano po wojnie. Dziś ulica wygląda w tym miejscu zupełnie inaczej. Ja również musiałem stanąć w innym miejscu niż autor oryginału, ponieważ po wojnie Marszałkowską poszerzono od strony zachodniej i chodniki znajdują się gdzie indziej.

I lata 1946 - 2019. Plac Trzech Krzyży to miejsce mi bliskie, jako że najpierw przez osiem lat chodziłem do położonej nieopodal podstawówki a po jakimś czasie przez pięć lat studiowałem po sąsiedzku. Do dziś chętnie tam wracam bez specjalnego celu. Plac w czasie swojej długiej historii kilkakrotnie zmieniał wygląd – rzecz jasna, II wojna światowa była jedną z przyczyn tych zmian. Na fotografii K. Szczecińskiego („Stolica” 5/65) widzimy zniszczony budynek kina „Apollo” (wcześniej: „Napoleon”). Gmach powstał tuż przed wojną i poza kinem mieścił, oczywiście, lokale mieszkalne. Po rozebraniu przez długi czas nie było w jego miejscu nic aż w latach 90-tych XX wieku pojawił się hotel Sheraton. W głębi widzimy także nieistniejący narożnik ulic Wiejskiej i Prusa – dziś w miejscu zburzonej kamienicy stoi blok mieszkalny. Musiałem, jak to często bywa, ustawić się nieco inaczej niż autor oryginału.

4 lip 2019

Witajcie, lata 70-te! Zodiak i inni.

Wprawdzie 1970 rok to formalnie jeszcze poprzednia dekada, ale ładnie pasuje, to go tu damy. Pawilon „Zodiak”, za dawnych czasów mieszczący placówki gastronomiczne, przez lata stał niewykorzystany. Niedawno, po przebudowie – na szczęście dość subtelnej – został Warszawskim Pawilonem Architektury. Ma to być miejsce dyskusji o mieście, odbywają się w nim pokazy, wystawy i dyskusje. Program dostępny jest na http://pawilonzodiak.pl/ - w środku wygląda to bardzo obiecująco a jedną ze ścian zdobi nawet ogromna mozaika, inspirowana oryginałem z epoki. Przeobrażeniu – nie po raz pierwszy – uległ także plac przed budynkiem. Za PRL była tam niecka z fontanną, po przebudowie pasażu Wiecha w XXI wieku stworzono placyk, przyciągający głównie meneli. Obecnie jest pusty, betonowy plac z kilkoma instalacjami z zielenią (trudno to nazwać gazonem), widocznymi na nowej fotografii. Na starym zdjęciu Jacka Sielskiego („Stolica” 24/70) widać natomiast u góry daszek. Daszkami pokryta była swego czasu niemal cała przestrzeń Pasażu Wiecha. Dawały one cień i zachęcały ludzi do przebywania w pasażu. Obecnie betonowy pasaż z gigantycznymi latarniami służy głównie do tego, by po nim jak najszybciej przemknąć. Znak czasów.

A teraz udajemy się na Żoliborz AD 1972 i jedziemy ulicą Broniewskiego i to dosłownie, bo Lubomir Winnik wykonał fotografię („Stolica” 49/72) z jadącego pojazdu. Przez okno widzimy rozbudowującą się parzystą stronę ulicy – wysokie bloki formalnie należą do osiedla Sady Żoliborskie. Na potrzeby współczesnego zdjęcia pozwoliłem sobie jednak nie wychodzić na środek jezdni.

Odbudowa Zamku Królewskiego ruszyła stosunkowo późno w porównaniu do reszty Starówki. Ponieważ koszt był ogromny, organizowano różnego rodzaju zbiórki na ten cel a w tzw. międzyczasie zamku po prostu nie było, co w albumach o Warszawie dyskretnie pomijano, nie umieszczając zdjęć dziury na placu Zamkowym. W 1979, gdy wykonano fotografię reklamową Totalizatora Sportowego (autora nie podano – „Stolica” 34/79), zamek nie był jeszcze ukończony. Jak widać z reklamy, „Totek” także dokładał się do rekonstrukcji obiektu. Odbudowa trwała od 1971 do 1984 roku, choć same prace wykończeniowe ciągnęły się jeszcze dłużej. W 1980 Zamek Królewski wpisano na listę dziedzictwa UNESCO razem ze Starym Miastem.

2 lip 2019

Warszawa lat 50-tych XX wieku

Na wstępie lata 1959-2019. Dziś słynny „Smyk”, czyli Centralny Dom Towarowy. Zjawiskowa, jak na swe czasy (1951), budowla, miała sporego pecha. W 1975 wybuchł w nim pożar (wywołało go ponoć zatarcie mechanizmu schodów ruchomych) i po nim odbudowano gmach już ze sporymi uproszczeniami. Dopiero w nowych czasach (2014-dziś) budynek odzyskał wygląd, zbliżony do pierwotnego, wraz z neonem-serpentyną. Z tyłu wyburzono stary biurowiec i zbudowano nowoczesny, ale na naszej fotografii ze „Stolicy” 31/59 (autora nie podano) tego nie widać. Na razie na parterze i piętrze znajduje się sieciówka z zabawkami i kilka sklepów. Prawdopodobnie reszta budynku zostanie przeznaczona na wynajem biur. Miała też znaleźć się w nim gastronomia – czas pokaże.

Sześć dekad temu z okładem komunikacja miejska cierpiała na różnego rodzaju niedobory, o czym między innymi traktował artykuł w „Stolicy”, okraszony zdjęciami – wśród nich to, autorstwa Henryka Juro („Stolica” nr 23/57), które wybrałem do dzisiejszego zestawu. Jesteśmy na terenie obecnego ronda Dmowskiego (wówczas jeszcze było to po prostu skrzyżowanie) i widzimy tramwaj linii 9, z którego zwisają tak zwane „winogrona”, czyli pasażerowie, którzy nie mogli się dostać do środka, ale jednak zdecydowali się na jazdę w mało komfortowych warunkach, co widać na fotce. W tle podniszczone nieco Aleje Jerozolimskie, już nie ma kamienicy Marconiego, ale jeszcze nie ma hotelu Metropol. No i paru innych rzeczy w tle także nie.
Dociekliwym od razu tłumaczę, że nie mogłem zrobić ujęcia z tego samego miejsca, co Henryk Jurko, ponieważ stawanie na środku jezdni tyłem do jadących samochodów jest dość niezdrowe.

Na koniec lata 1953 i 2019. Kamienica, która powstała w połowie lat dwudziestych XX wieku przy Górnośląskiej 16, nazywana jest „Reymontówką”. Dlaczego? Bo swoje ostatnie mieszkanie miał tu Władysław Reymont. Wprawdzie długo się tym miejscem nie nacieszył, bo zmarł kilka miesięcy po wprowadzeniu. Budynek nie uległ zniszczeniu podczas wojny i stoi dalej, gdzie stał. Udało mi się zrobić zdjęcie jeszcze zanim na drzewach pojawiły się liście. A oryginał autorstwa S. Bałuka pochodzi z 1953 roku („Stolica” 13/53).

30 cze 2019

Lata 60 XX wieku w Warszawie...

Rondo ONZ otwarto uroczyście 5 października 1965, acz wówczas nie miało jeszcze nazwy i przez lata było bezimienne. Fotografię nieznanego autora zamieściła „Stolica” nr 42/65. Zdjęcie wykonano z jednej z kamienic przy Ciepłej, ja swoje musiałem wykonać z poziomu gruntu. Ponieważ krajobraz się mocno zmienił i ledwo widać nawet Pałac Kultury, pozwoliłem sobie zaznaczyć czerwoną strzałką widoczny punkt wspólny – przychodnię na rogu Mariańskiej i Świętokrzyskiej.


Zdjęcie z 1962 roku było tak długaśne, że musiałem je skleić z dwóch. Nieodżałowany Zbyszko Siemaszko uwiecznił („Stolica” 12/62) powstające właśnie w okolicach Jana Pawła – wówczas Juliana Marchlewskiego - i Anielewicza bloki mieszkalne. Dziś trudno sfotografować to samo miejsce ze względu na spore zadrzewienie. Po prawej stronie kadru widzimy teren Pawiaka.

Na koniec rok 1969 i pętla tramwajowa Pelcowizna. W „Stolicy” 18/69 ukazało się ciekawe zdjęcie J. K. Maciejewskiego, ukazujące drewniane relikty Bródna właśnie przy dawnej Szosie Modlińskiej – dziś w tym miejscu biegnie ulica Wysockiego. Niestety, do dnia dzisiejszego obiekty z fotografii się nie zachowały. Odnowiona została za to sama pętla, postawiono słup z historycznym rozkładem jazdy a w jezdni wyeksponowano fragment torowiska.