24.09.2016

Na Starówce 1993-2016

lubimy chodzić na nieprawdziwą, sztuczną Starówkę z kradzionych cegieł? Z cegieł, przez zabranie których szpetnie wygląda 298423 miast na Dolnym i Górnym Śląsku oraz na całym Pomorzu? Lubimy. No to chodźmy.

No dobra, co jak co, ale dół Barbakanu akurat jest w pełni oryginalny, widać go na przedwojennych fotografiach. Góra - wiadomo - fantazja powojenna. 

Nie, synku, to nie jest nalewarka do coli. 

Wielka Sztuka zamieniła się w blaszany płot... 

Archiwalne zdjęcia pochodzą z albumu "Warszawa i warszawiacy" (vide: źródła).
Współczesne fotografie pokazują stan z 2016 r.

22.09.2016

Nie uciekajmy od ludzi

Uciec chcesz od ludzi, śpiewała kiedys noeprogresywna postawangardowa grupa heavyrockowa Bolter, ale my od ludzi nie uciekamy. Zwłaszcza tych ze starych zdjęć. Nawet lubię ich bardziej niż tych z nowych, bo ci sprzed stu lat nie blokowali bramek w metrze jak ostatnie jełopy ani nie rzucali się do zamykania okien w autobusach przy trzydziestopniowym upale ("bo przewieje").

Wiek XIX i dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Wiek XXI i, eee.
Narożnik Śniadeckich i Lwowskiej w okresie przed I wojną światową i stojący na tym narożniku samochód dostawczy kawowej firmy "Pluton". 


A to już pogrzeb Stanisława Moniuszki w 1873 r. Kondukt idzie ulicą Mazowiecką ku Królewskiej.

Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła). 
Współczesne ujęcia przedstawiają stan z 2016 r.

20.09.2016

GTWB CVII - "Czerwone, żółte, zielone!"

Ponieważ tytuł nowej akcji kojarzy się - mi przynajmniej - ze światłami na przejściu dla pieszych (choć niektórym mogą przyjść na myśl trójpaki kolorowych papryk z supermarketu), dziś takowe obejrzymy. Będzie też zastępczy tramwaj.

Wszystkie zdjęcia mają dwie wspólne cechy:
1.Pochodzą z 1976 roku (te archiwalne), więc mają równo cztery dyszki. Też jeszcze niedawno miałem.
2.Pokazują niemal tę samą okolicę. Zatem nie musimy chodzić daleko.


Skrzyżowanie  -ze światłami, a jakże - Królewskiej i Marszałkowskiej z nieistniejącym budynkiem "Orbisu". Byłem kiedyś w środku, gdyż w czasie podstawówkowym ogarnął nas szał zbierania folderów i broszurek reklamowych linii lotniczych, hoteli itp. Potem się nimi wymienialiśmy. No i co jakiś czas recepcje hotelowe, biura podróży lub przedstawicielstwa linii lotniczych były nawiedzane przez chmary dzieciaków...
A co tu jest czerwone, żółte i zielone? Autobus po lewej.

Nie byłem w stanie wykonać zdjęcia z tego samego miejsca, ponieważ organizacja drzew i trawnika wygląda nieco inaczej (tzn. niektóre wycięto, za to gdzie indziej zarosło), a zależało mi na ujęciu tramwaju. A co tu jest czerwone? Kwiatki. Żółte? Zapewne światła na przejściu. A zielona jest trawa, ale jeszcze więcej mamy jej poniżej. Tej do chodzenia, oczywiście. 

Tu czerwone i żółte są ciuszki spacerowiczów, natomiast zielona jest zieleń Ogrodu Saskiego, do którego czasem mam ochotę się przejść w celu uj**ania rąk tym, którzy mażą sprayem wieżę ciśnień. 

Fotografie archiwalne pochodzą ze "Stolic" (kolejno: 31, 48 i 21 z 1976 r.). 
Współczesne ujęcia to rok 2016.