5 sie 2017

Na Nowym Mieście przed wojną...

 Nowe Miasto jakoś zawsze bardziej lubiłem niż stare, bo raz że mniej oklepane, dwa że mniej zatłoczone. Starówkę też lubię, ale raczej nie w weekendy. A jak to wyglądało osiemdziesiąt lat temu z okładem?

Chyba najbardziej popularny fragment Nowego Miasta - szeroki fragment ulicy Freta, dziś zastawiony knajpami. 

Kamieniczka przy ulicy Kościelnej po wojnie zyskała zupełnie inny wygląd i wysokość.

A to klasztor Franciszkanów przy Zakroczymskiej 1.

Fotografie archiwalne pochodzą z książki Emilii Boreckiej, "Portret Warszawy lat międzywojennych" (vide: źródła). Stan współczesny to rok 2017.

2 komentarze:

  1. Ostatnio byłam w okolicy na lodach, polecam. Zwłaszcza cytrynowe. Jeden z przykładów, że przed wojną nie było lepiej.

    OdpowiedzUsuń