30 lip 2017

Idziemy na przedwojenne Krakowskie

Pooglądamy dziś eleganckie Krakowskie, na które wszyscy chętnie chodzą i jest tam za duży tłok, żeby jeździć rowerem po chodniku.


Fotografia jeszcze sprzed zbudowania "Domu Bez Kantów". Po prawej stronie widoczne nieodbudowane kamienice między Bristolem a Wizytkami.

Księgarnia Gebethner & Wolff - po prawej wejście na teren obecnego Ministerstwa Braku Kultury.

A to ulica Ossolińskich, po lewej "rewitalizowany" hotel Europejski.

Fotografie archiwalne pochodzą z książki Emilii Boreckiej, "Portret Warszawy lat międzywojennych" (vide: źródła). Stan współczesny to rok 2017.

2 komentarze:

  1. Czy sklepy w oficynach pałaców warszawskich to była dobra rzecz, czy zła?

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tę pierzeję z pierwszego zdjęcia, szkoda, że jej teraz nie ma...

    OdpowiedzUsuń