14 wrz 2014

Wracamy nad morze czyli Kuźnica 1987-2014

Kuźnica pokazywana była przeze mnie wielokrotnie na drugim blogu z bardzo prostego powodu - jeżdżę tam niemal co roku od 24 lat. A moja rodzina jeździ od chyba prawie pół wieku. Jako  że jestem człowiekiem, przywiązującym się do niektórych przedmiotów (ale tylko niektórych; moim ulubionym są banknoty), przechowuję jakieś bardzo stare pocztówki i raz na jakiś czas udaje mi się odkopać pewne ciekawostki. Takie jak ta. Pocztówka KAW z 1987 roku, przedstawiająca Kuźnicę właśnie. W sierpniu miałem jedyną i niepowtarzalną okazję wykonać wczoraj i dziś z pomocą tej kartki.


Łodzie rybackie na Zatoce Gdańskiej, widziane z portu. Tak - kiedyś były czasy, że ryba, serwowana w miejscowych barach, była rybą świeżo złowioną a nie z mrożonki. Ech.


Helska to główna ulica Kuźnicy i jednocześnie fragment trasy, biegnącej wzdłuż półwyspu Helskiego. Się zrobiło kolorowo...


A to miejscowy kościół, uchwycony - nietypowo - od tyłu.

3 komentarze:

  1. Jakieś dodatkowe sterczyny, pinakle wyrosły na wieży kościoła, a droga zmieniła się w miniautostradkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą rybką świeżo smażoną to tak różnie bywało - ja rodzinnie bywałem nad morzem w części skrajnie zachodniej (Świnoujście głównie), i tam akuratnie rybka bardziej waniała niż pachniała świeżością. Oczywiście kiedyś, bo ostatni raz byłem tam dobre dwie dekady temu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj znam to miejsce, ale przestałam jeździć tak od 10 lat, i widzę zmiany i łezka w oku i takie tam tęsknoty, choćby za rybką a może innym czasem. I fajnie, że masz teki zdjęcia, fajna retroperspektywa..

    OdpowiedzUsuń