16 wrz 2014

Gdynia 1948-2014

Odkryłem w rodzinnych zbiorach bardzo stary, rozsypujący się przewodnik po Pomorzu. Być może używała go moja babcia, która jeździła regularnie do Sopotu. Wiedząc, że będę zwiedzać okolicę, wziąłem parę zdjęć, co by sobie w wolnej chwili powczorajodzisiejować. A oto efekty spaceru po Gdyni:


Ulica 10 Lutego i Poczta Główna.


A to gdyński ratusz. Byłem w środku. Jak widać, nadbudowano go co nieco.



Nie mogłem wyjść na środek Świętojańskiej, więc musiałem zdecydować się na ujęcie z jednego z chodników. Jak widać, narożnemu budynkowi po lewej oszklono balkony a ratusz - widoczny z prawej - nieco powiększono.

Archiwalia pochodzą z wydanego w 1948 roku przewodnika "Wybrzeże od Braniewa do Helu" (vide: źródła).

4 komentarze:

  1. trzeba powiedzieć, że ta nadbudowa, choć niezauważalna, zniweczyła pierwotną koncepcję - że tak powiem - zestawienia brył.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak w Hotelu Oficerskim ... Chyba nadbudowywacze z tej samej szkoły pochodzili ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, przy okazji obrazujące, jak mało zmieniła się Gdynia - i bardzo dobrze! I nie zasłaniają jej centrum wielkoformatowe reklamy. Super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, niby ta nadbudowa taka niewinna, a kompletnie rozwala ideę!
    PS. Twoja babcia była dziana! Do Zoppot moja babcia z dziadkiem tylko raz się przed wojną wybrali. Za to motorem ;-)

    OdpowiedzUsuń