1 sie 2014

Powstanie Warszawskie w Śródmieściu

Tak, będzie wyjątkowo post okolicznościowy. Dziś siedemdziesiąta rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Mam zawsze mieszane uczucia, bo kolejne rocznice celebrowane są z pompą i radośnie, co mogłoby sugerować, iż wygraliśmy powstanie i doprowadziło to do naszego dobrobytu, ale przecież wszyscy wiemy, jak było. Poza tym było już u nas wiele powstań (wszystkie udały się nam niczym mecze naszej ligi futbolowej - "przegraliśmy, ale walczyliśmy tak, że można powiedzieć, że prawie wygraliśmy"), ale akurat z tego da się najwięcej wycisnąć medialnie, bo żyją jeszcze niektórzy jego uczestnicy, no i żadne z dotychczasowych nie doprowadziło do takich zniszczeń w Warszawie, jak Powstanie Warszawskie. Do dziś toczą się debaty czy było potrzebne i czy było dobrze przygotowane (biorąc pod uwagę skutki, to chyba nie bardzo). Sam mam mało entuzjastyczne podejście do tych celebracji, baloników, opasek powstańczych na rękach rodzin z dziećmi (uważam że to patologia), waty cukrowej i innych kolorowych jarmarków, ale o 17:00 przystaję - bo prawdziwymi bohaterami każdej wojny nie są dla mnie słynni generałowie, którzy wydają rozkazy zza biurka, tylko zwykli ludzie, idący do walki, często z góry skazanej na niepowodzenie.

Dziś trzy obrazki z okresu Powstania Warszawskiego.


Narożnik Królewskiej i Marszałkowskiej. Po prawej w tle zniszczona giełda.


Tu akurat  - a widzimy narożnik Szpitalnej i Chmielnej - zabudowa jest taka sama, jak na oryginalnym zdjęciu, choć mocno zubożona - vide narożna kamienica.


A na zdjęciu powyżej prowizoryczny zakład fryzjerski w podwórzu kamienicy przy Złotej 24. Kamienica ta stała mniej więcej tu...

Stare fotografie pochodzą z różnych wydań "Stolicy". Współczesne zdjęcia to rok 2014.

9 komentarzy:

  1. 'Poza tym było już u nas wiele powstań (wszystkie udały się nam niczym mecze naszej ligi futbolowej - "przegraliśmy, ale walczyliśmy tak, że można powiedzieć, że prawie wygraliśmy")' - zwycięskie było powstanie wielkopolskie i w znacznym stopniu powstania śląskie. Poza tym w naszej lidze futbolowej akurat równie często wygrywamy, jak przegrywamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powstania wielkopolskie (były wszak dwa zwycięskie) i śląskie są mało reprezentatywne. można by jeszcze dorzucić do kompletu przypominane przy takiej okazji "powstanie sejneńskie", również zwieńczone sukcesem.

      klęski polskich powstań, od Konfederacji Barskiej po PW, tylko ilustrują tezę, że ruchy partyzanckie mają niewielkie szanse w konfrontacji z regularnymi armiami (których, można powiedzieć, nie było w przypadku ww zwycięskich powstań).
      jedyne powstanie, które miało jakieś perspektywy powodzenia, listopadowe, było toczone przez regularną armię polską.

      taka mię naszła refleksja. co nie znaczy, że trzeba dać się potulnie zakuwać w kajdany ;-)

      Usuń
    2. A tu bym podyskutował, tylko może w innym czasie i miejscu. Stawiam bowiem tezę, że nasz krajowy ruch partyzancki akuratnie był wcale udany tak długo, jak długo prowadził partyzancko-podjazdową wojnę, w czym zresztą mamy wielusetletnią tradycją. Dopiero kiedy próbował walczyć jak regularna armia musiał ulec, bo zwyczajnie w regularnej bitwie nie miał najmniejszych szans. I to jest pół tragedii PW, zwłaszcza że to nie 'generałowie' ginęli na tej wojnie (fakt, nie tylko tej), tylko ideowa młodzież, wychowana w wolnym dwudziestoleciu, która mogła być zaczątkiem naprawdę świetlanej przyszłości kraju. Aha, drugie pół tragedii to oczywiście wymordowanie cywilów całymi kwartałami, do spółki z zamordowaniem miasta. Tyle ode mnie w tej sprawie.

      Usuń
    3. nie widzę punktów zaczepienia do dyskusji ;-)

      Usuń
  2. Powstanie sejneńskie o tyle mało było powstaniem, że nie było skierowane przeciw okupantowi czy zaborcy. To była raczej lokalna wojna o teren, tak samo jak walki o Lwów w podobnym czasie.
    Do udanych powstań można by jeszcze doliczyć zajęcie Wilna przez AK w lipcu 1944, ale finał był opłakany. Mało znany epizod naszej mało znanej historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie dzis najbardziej interesuje projekt "Teraz 44" - widziałam na razie kilka zdjęć, które już na fb, podobaja mi się, ciekawam, jak Wam...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne. ale wszystko już było:

      http://odkrywca.pl/powstanie-zoliborz-pl-wilsona-pl-inwalidow-itd,224402.html

      http://iliketowastemytime.com/2012/03/09/then-now-combining-war-photos-photos-of-today

      http://www.6juin1944.com/album/thennow/index.php

      Usuń
  4. Teheran, Jałta, Poczdam..gdyby nie zdradził nas zachód, byłoby inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygrane czy przegrane - warto pamiętać. Nie trzeba świętować z pompą. Istotne jest, by pamiętać o ludziach, który wtedy oddali swe życie w walce za ojczyznę. Niedługo będzie miała miejsce także rocznica kapitulacji Powstania Warszawskiego. Polecam z tej okazji artykuł: http://www.stefczyk.info/publicystyka/historia/rocznica-kapitulacji-powstania-warszawskiego,11756084805. Można się z niego dowiedzieć co nieco na temat powstania oraz kapitulacji, strat oraz o obchodach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń