20 sie 2014

GTWB LXXXII - "Dzika zieleń" czyli co widać oraz czego nie widać na Żoliborzu

Jak wszyscy wiemy, zieleń jest rzeczą ważną. Dzięki zieleni mamy tlen, dzięki zieleni jest ładnie i estetycznie, kwiatki ładnie wyglądają a na trawniku można spokojnie wyprowadzić psa, żeby dokonał defekacji (ale przy sąsiedniej klatce, nie przy własnej). W krzakach można także obalić jabola, opróżnić pęcherz, tudzież zwrócić nadmiar wchłoniętych napojów tą samą drogą, którą zostały wprowadzone. Można również wyryć na drzewie inicjały w serduszku albo wystrugać bejsbola z gałęzi i dać komuś wp... no, w każdym razie, jak widać, zieleń jest potrzebna. Sama zieleń wie zresztą o tym doskonale i rośnie sobie wzdłuż i wszerz, przez nikogo nie powstrzymywana. Już Zygmunt S., szansonista znany m.in. z zespołu T.Love oraz z duetu z Krzysztofem Krawczykiem, śpiewał co nieco o zielonym Żoliborzu. Popatrzmy więc, jak to wyglądało i jak wygląda.


Jesteśmy na ulicy Krajewskiego, gdzie w latach trzydziestych (i z tego okresu pochodzi pierwsze zdjęcie) rozlokowały się bloki wojskowego funduszu kwaterunkowego - dziś (2014) są tam nadal, ale nie bardzo je widać, gdyż cudowna miejska zieleń skutecznie je zakryła.


Nie byłem w stanie wykonać fotografii pod tym samym kątem, co oryginału (czy naprawdę za każdym razem muszę to pisać?), ale z grubsza tak prezentuje się plac Wilsona na fotografiach z 1965 i 2014 roku. Obecnie, jak widzimy, jest przyjemnie, zielono i tak pięknie, że nic nie widać.


Na fotografii z 1961 roku jest ulica Stołeczna, która nominalnie nazywa się teraz inaczej, ale mi się bardziej podoba stara nazwa. Tu zieleni naturalnej nie ma aż tak wiele, ale lokalna społeczność zainwestowała w zieleń na narożnym budynku z Krasińskiego, żeby nie było łyso. W ramach ciekawostki - zniknęły drzewka po lewej stronie fotografii.


Zdjęcia pochodzą z "Kalendarza Warszawskiego", kolejno: z 1988, 1965 i 1961 roku.

6 komentarzy:

  1. Zieleń jest też potrzebna, żeby ukryć przed wzrokiem nadwrażliwców efekty tzw. termomodernizacji (patrz. fot nr 2).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie miałem powiedzieć.

      Usuń
    2. A co zrobić, żeby ukryć nowoczesne centra handlowe i twory typu Atrium Plaza? Zasadzić na nich rzeżuchę?

      Usuń
  2. Stołeczna jest stołeczna i tyle w tym temacie. O zielsku się nie będę wypowiadał, bo jestem skrajnie stronniczy.
    PS. Proponuję wymyślić jakiś skrótowiec do opisu, że nie da się zrobić zdjęcia z tego samego miejsca i/lub pod tym samym kątem - coś jak Słonimskiego mżGsr (mimo że Gdynia się rozbudowuje).

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, wszystko zadrzewili. Jak widzę te rejony na własne oczy, to tego nie dostrzegam, ale na tych zdjęciach rzuca się to w oczy. Zamiast jakiegoś prześwitu, oddechu, człowiek otwiera okno i widzi same drzewa (zwłaszcza zdjęcie numer dwa). Wszystko tonie w drzewach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wygląda z zielenią, a z dziką najfajniej.. Zieleń maskuje wszelkie niedoskonałości architektury lub, jak kto woli architekta?

    OdpowiedzUsuń