19 lip 2014

Plac Zamkowy


Wrzesień 1939 - widowisko multimedialne w 5D na placu Zamkowym.


Rok 1966 - autobus 107 zajeżdża sobie na pętlę tuż pod zamkiem. A nie, nie pod zamkiem. Nie było żadnego zamku.


A tu kamienice przy placu - na pierwszym planie tzw. kamienica Johna, w podziemiach której uruchomiono po wojnie schody, które za PRL miejscami bywały ruchome. Foto z 1966 roku.


Archiwalia pochodzą z "Kalendarza Warszawskiego" 1966. Współczesne fotografie to stan z 2014 r.


8 komentarzy:

  1. Stare zdjęcie kamienicy Johna (BTW, czemu "tak zwanej"?) musiał fotograf zrobić bardzo wczesnym rankiem (kierunek promieni słońca), ale skąd u licha takie tłumy z samego rana? Może podążały na jakiś czyn społeczny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie idą na szóstą do roboty. Kiedyś tak się pracowało...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokleili słońce w fotoszopie.

    Na pl. Zamkowym zatrzymywały się autobusy - ba, była tam pętla. To z pewnością generowało większy przepływ mas ludzkich w godzinach szczytu porannego.

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie autobusy generują potoki, ale potoki wymagają puszczenia autobusów.

    A, sformułowanie "widowisko" w kontekście września 1939 razi.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale gdzie są te tłumy, bo na jednym, jak i na drugim zdjęciu zkamienicoJohnowym ich nie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "tłum" = więcej niż trzy osoby

      Usuń
  6. Z dalekiego dzieciństwa pamiętam kolejki do autobusów - stało się rządkiem do 100 i 144 na Mokotów..a zamku nie było wtedy - jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  7. I ten woźnica jedzie w stronę płonącego zamku? chyba na ratunek...

    OdpowiedzUsuń