31 lip 2014

Gdzie schować się przed upałem oraz przed obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego? Na przykład na Powiślu.

Jutro wielki festyn ludowy, przywdziewamy na ręce opaski powstańcze (pewnie część będzie dodawana jako dodatek do jakichś durnych gazet), dzieci przebieramy w moro i dajemy plastikowy karabin i idziemy oddawać hołd poległym, żrąc hot-dogi i machając balonikami.

Ponieważ jednak nie wszyscy z nas są tacy imprezowi i nie rozumieją, jak fajnie i wesoło można się bawić 1 sierpnia, należy znaleźć im miejsce odosobnienia, by nie psuli atmosfery powstańczej.



Na przykład niech sobie idą do parku przy Książęcej.


Albo jeszcze dalej, na Rozbrat.


Ci mniej awanturujący się mogą się udać za pałac Ostrogskich, na skwer Bohdana Wodiczki.

A już jutro ten dzień, cieszycie się? Będą inwektywy polityczne, będzie buczenie na Powązkach, będzie super, bęęęęęędzie, bęęęędzie zabaaaaawa!!!

Aha - żeby nie było - nie mam nic przeciwko, a nawet uważam za wskazane uczczenie pamięci ludzi, którzy brali udział w powstaniu. Przerasta mnie jedynie forma tych obchodów a jutro, bo rocznica okrągła, przewiduję apogeum na wszystkich polach.

A zdjęcia archiwalne pochodzą  z  "Kalendarza Warszawskiego" 1966 (współczesne z 2014).

5 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że dziś jest jeszcze wczoraj. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałem, że w pasie fontann wzdłuż Rozbratu jest pięknie, ale widzę, że było jeszcze piękniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że spacer śladami powstania po Powiślu będzie za tydzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam obchody rocznicy powstania w '81 na terenie Norblina - do dziś mam gdzieś dobrze schowaną podpisaną wtedy przez Łączniczkę "Kamę" (Marię Stypułkowską-Chojecką) kartę okolicznościową ze stempelkiem. Było wzruszenie, i była ogólna serdeczność. Zero jakiegokolwiek syfu z cyklu 'to JAAAA i tylko JAAA jezdem jedynie słusznym polakiem' (z małej specjalnie).

    OdpowiedzUsuń
  5. Polityka zjadła wszystko. Pamiętam w 1979 r. pogrzeb na którym dopiero po odejściu księdza rozwinięto sztandar z Powstania, pamiętam głupi strach, który spowodował, że moja mama spaliła zdjęcia robione w wojennej Warszawie aby dzieci nie wygadały w szkole..ale czy okrągła rocznica czy nie, nie popieram całej tej celebry i hecy..tak jak nie popieram samego faktu Powstania. Szkoda ludzi i miasta...ale może nie mogli wytrzymać a może ich oszukano? Buczeć nie będę, bo to zgroza i brak szacunku.

    OdpowiedzUsuń