15 lip 2014

Barbakan czyli brama z Nowego Miasta na Stare Miasto albo i odwrotnie, zależnie do której knajpy się przechodzi


Barbakan, nasz powojenny zabytek z XIV wieku, przysparza wielu emocji  i przeżyć. Na przykład pani z górnego zdjęcia tak długo czekała, że zamieniła się w Meksykanina.


Na Freta - poza latarnią - przybyła makieta Starówki a w zasadzie tej jej części, która jest na liście UNESCO (przynajmniej na razie, dopóki nie powstanie k... BIUROWIEC na Podwalu). Podobne makiety można znaleźć np przy Trasie WZ i przy Miodowej.


A to już widok z murów na nowomiejską część naszej sześćdziesięciokilkuletniej, zabytkowej dzielnicy.

Fotografie archiwalne pochodzą z "Kalendarza Warszawskiego" 1966 (nr 1 i 2) oraz 1967 (nr 3). Współczesne ujęcia to rok 2014.

4 komentarze:

  1. No i które tam latarnię postawiło, taki ładny kadr psuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczysz latarni, gdy ujrzysz przenośny posterunek policji, który staje tam latem co roku.


      Hełm wieży św. Jacka jeszcze nie istniał!

      Usuń
  2. Niezmiennie Barbakusia i mury uwielbiam, niezależnie od badziewia tam wystawianego.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, mam niemal identyczne ujęcie (na zdjęciu na bloxie), jak to przedostatnie;)
    Lubię Barbakan i nie przeszkadza mi jego nowość jako zabytku, ja chyba w ogóle sie starzeję, bo coraz więcej rzeczy mi sie podoba..

    OdpowiedzUsuń