30 maj 2014

Wokół placu Zamkowego

Na placu Zamkowym zawsze coś się dzieje: a to puszczają bańki mydlane, a to postawią kolumnę, a to ją zwalą, a to powieszą Zygmuntowi szaliki Legii na szyi (na pewno byłby zachwycony), a to puszczą bańki mydlane itp. No i przewalają się tamtędy tłumy ludzi a mimo to da się przejść; teren - po likwidacji jezdni, pętli autobusowej itp - stał się w przyjemny sposób rozległy i, niestety, widać jak niewiele jest placów w Warszawie, które istotnie są placami. Kwestię cegieł pomijam. Oto parę zdjęć z 1987 roku (a może i starszych) oraz ich odpowiedniki z 2014. 


Widok z północy na południe.


Zabytkowy zamek, młodszy ode mnie.


A tu impreza sakralno-kostiumowa (nie wiem, co bardziej) oraz niedobitki współczesne.


I uciekamy na Piwną, by ochłonąć z nadmiaru wrażeń.

Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Spojrzenia na Warszawę" Z. Siemaszko (vide: źródła). 

4 komentarze:

  1. Chcesz powiedzieć, że też jesteś już zabytkowy? Dobrze, że się jeszcze nie sypiesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. rówieśnicy Warszawy Centralnej, sypcie się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamku makijaż ostatnio robili - może czas na lifting? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lifting, czyli wygładzanie gzymsików?

      Coś zimno w tych dużych salach, takie ogromne kubatury z dużymi oknami, to pewnie ciężko ogrzać zimą...

      Usuń