29 kwi 2014

Czego nie uchwycili paparazzi, to namalowano

W dawnych czasach nie było popularnych pism ani całodobowych kanałów informacyjnych, zatem wszelkie gwałtowne wydarzenia były mniej lub bardziej naprędce rysowane, malowane i puszczane w obieg.


Zdobycie Arsenału w 1830 roku wg sztychu Dietricha. Dziś zamiast koni żywych stoją mechaniczne oraz efektownie umieszczony kibel.


Antoni Uniechowski uwiecznił uroczystość uczczenia straconych przez carat dekabrystów. Rok 1830 i 2014 - Plac Zamkowy, oczywiście.


A tu miałem problem, bo nie mogłem doszukać się, jak stał (w którą stronę był zwrócony fasadą) ratusz na Rynku Starego Miasta. Nie ma go na fotomapach, bo rozebrany został jeszcze zanim powstały. A na obrazku widać wieszanie zdrajców podczas insurekcji kościuszkowskiej w 1794 r. I Rynek w 2014.

Obrazki pochodzą z albumu "Warszawa w roku 1905" (vide: źródła).

7 komentarzy:

  1. Strona Kołłątaja zawsze była głównym traktem, najszerszym, więc chyba tutaj właśnie by ich wieszali, gdyby ... tu ich wieszali :)

    OdpowiedzUsuń
  2. długo żył ten Uniechowski, skoro naprędce uwieczniał powstanie listopadowe... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był paparazzo z wehikułem czasu. Się cofnął, narysował i wrócił.

      A w ogóle to jakoś rodzina AU chyba nie pragnie rozpowszechniać jego twórczości, bo o ile wychodzą nadal książki z ilustracjami J.M. Szancera, to z obrazkami AU znacznie mniej.

      Usuń
  3. To był raczej taki http://goo.gl/maps/UnHJA widoczek, bo widać wieżę Zamku Królewskiego (choć nie wiem, czemu nie widać wieży kościoła jezuitów).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ła, kiedyś to mieli rozmach z tymi imprezami plenerowymi, a nie to co dziś - jakieś baloniki i takie tam inne tęcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ratusz na rynku można zobaczyć na makiecie Starego Miasta w Muzeum M.St.Warszawy. Oglądałam przy okazji zwiedzania podziemi. Pokazywałam na blogu grudnia 2013r przy założeniu, że tak to wyglądało jak na zdjęciu z makiety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy zagadka 2751 się przedawniła czy co?

    OdpowiedzUsuń