31 mar 2014

Tamka podczas Powstania Warszawskiego

Dziś zaczniemy dzień od spaceru po Powiślu, które - jak już wielokrotnie pisałem - lubię, ale w trakcie wydarzeń, które uwieczniono na zdjęciach z 1944, nie chciałbym się tam znaleźć (yyyy to taki patriota z ciebie, nie chciałbyś wziąć udziału w powstaniu?! Każdy prawdziwy Polak oddałby sobotę w centrum handlowym, żeby wziąć!).


Za mundurem panny sznurem (dosłownie). Budynek, widoczny w środku kadru, miał adres Tamka 19 i stał mniej więcej tam, gdzie dziś znajduje się przystanek autobusowy.


Tu ten sam oddział chwilę wcześniej. Za żołnierzami kamienica z adresem Tamka 23, która stała mniej więcej w tym miejscu.


Niestety, takich ujęć jak powyższe nie unikniemy, choć zazwyczaj staram się je pomijać... początek Tamki przy Wybrzeżu Kościuszkowskim.

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawa w dniach powstania 1944" (vide: źródła). Współczesne ujęcia to rok 2014.

15 komentarzy:

  1. Ja tym razem nie o historii - na tym ostatnim współczesnym to jest ta nowa stacja ładowania samochodów elektrycznych, których nie ma? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyjatkowo przygnębiające pary.

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczesny patriotyzm to pojęcie duzo bardziej skomplikowane niż w czasach naszych dziadków czy pradziadków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym to ujął raczej w taki sposób, że dzisiaj patriotyzm to jedna z wielu składowych, tworzących wspomnianego przez Marcina "prawdziwego Polaka". Jej udział w całości jest procentem tego, z okresu międzywojennego. Dzisiaj pojęcie "odrębności" narodowej, potrzebne do rozwinięcia tak silnego poczucia przynależności kulturowej, obyczajowej i terytorialnej nie może być nawet podobne to ówczesnego. Globalizacja, międzynarodowość, Internet, UE - wszystko to raczej rozmywa granice i fizyczne, i te mentalne, bez których wyrazistości patriotyzm nie może się rozwinąć. Nie mówię, że to dobre czy złe - po prostu w międzyczasie świat rozwinął się właśnie w takim kierunku.

      Usuń
    2. Wiesz co, ja niespecjalnie lubię pojęcie 'prawdziwego Polaka', ono ma tyle niefajnych teraz skojarzeń...
      Porównywanie patriotyzmów jest też o tyle trudne, że inaczej myślał człowiek w kraju pod zaborem czy okupacją, inaczej mysli dzis, kiedy te granice sa, jak piszesz, rozmyte.
      Język i kultura sa dla mnie prawdziwymi 'bastionami' polskości, ale tez dlatego daje prawo do bycia/czucia sie Polakami ludziom różnych genów;)

      Usuń
  4. W ostatniej parze, za tymi zaroślami biegły tory do Elektrowni Powiśle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to rzeczywiście dokładnie to miejsce... Marcin - jak je zidentyfikowałeś?
      Ciekawa rzecz na tym zdjęciu - deszcz. Przez całe powstanie było go bardzo mało, co miało tragiczne skutki, bo ułatwiało naloty i sprzyjało pożarom...

      Usuń
    2. 2 sierpnia padał deszcz. Jest opis, że z tego powodu ppłk "Radosław' chodził ubrany w niemiecką płachtę namiotową.

      Nie wiem czy 1 sierpnia również nie padało, bo na tym zdjęciu tak wygląda: http://static.polskieradio.pl/files/18a875a1-7c09-4202-8055-3cb3bc1ada06.file a jest opisane jako "Godzina "W" 1 sierpnia 1944 r. Patrol porucznika Stanisława Jankowskiego "Agatona" z batalionu "Pięść" w drodze z Woli do Śródmieścia."

      Usuń
    3. Zgadza się: "Środa, czwartek, piątek — było pięknie. (...) w tych pierwszych dniach powstania niewiele było rzeczy, które mąciły dobry nastrój, prócz może pogody. Deszcz lał bez przerwy, z nieba zwieszały się nisko ciężkie ołowiane chmury.

      Usuń
    4. Jeśli dobrze pamiętam początek Pamiętnika z PW, to jest tam mowa o przelotnym deszczu przed godziną W. A potem jest wielokrotnie mowa, że ciągle upał, we wrześniu - ciągle ciepło i nic nie pada...

      Usuń
    5. Też bym sobie dał głowę uciąć, że nie padało, ale na tych zdjęciach wyraźnie jest mokro. Opis, że padało w pierwszych dniach znalazłem na którejś ze stron o powstaniu. Bartoszewski nic o tym nie pisze, natomiast whatfor opisuje, że w zdobytych czołgach "gąsienice ślizgały się na mokrym bruku" oraz, że w czasie obrony Karolkowej 2 sierpnia, "Ataki butelkami zapalającymi nie dały rezultatu - w tym czasie padał rzęsisty deszcz."

      Usuń
    6. brak opadów z wyjątkiem pierwszych dni powstania, umożliwiał naloty, ale też z drugiej strony - poruszanie się kanałami, w tym ewakuację Starówki.

      Usuń
  5. A może patriotyzm to aby o nas, Polakach nie mówiono źle w innych krajach i nie wyśmiewano ..Bo tamte wojenne lata, spowodowały, że mój ojciec i jego bracia brali udział w Powstaniu, potem ukrywali się i mało mówiło się, bo strach, bo dzieci w szkole wypaplają.. Do dziś mam mieszane uczucia co do powstania i skutków jakie spowodowało, na pewno dziś Warszawa była by ładniejsza..

    OdpowiedzUsuń