6 mar 2014

Rynek Nowego Miasta w odbudowie


Po wojennej zawierusze coś posprzątać chyba muszę - pomyślał koń i posprzątał. Zdjęcia z II połowy lat 40 XXw. i 2014.


Tu już lata 50-te XXw. i prawie gotowy rynek.


I wersja ostateczna 1970/2014 (musiałem stanąć bliżej, bo ktoś się rozłożył z samochodem dostawczym tam, gdzie powinienem był stać).

Pierwsze zdjęcie pochodzi z "Portretu miasta" a dwa następne z albumu "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).

9 komentarzy:

  1. Pierwsza i druga para są najbardziej sugestywne. Akurat spacerowałem tamtędy z córką 2 tygodnie temu i opowiadałem jej co nieco o ponurej historii tych budynków...

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie nam cały naród odbudował stolicę.
    a pomyśleć, że zgodnie z własnymi doktrynami, poniektórzy architekci woleliby tam walnąć "plan voisin" :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten koń z wozem to raczej przywoził cegły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniem? Z Wrocławia? :?

      ;)

      A mi jakoś słowo "odbudowa" w stosunku do Nowej Warszawy nie pasuje. To tak, jakby pokazać Pekin z przyległościami i powiedzieć, że to "odbudowane Śródmieście".

      Usuń
    2. A któren to budynek na Rynku Nowego Miasta robi za PeKin?

      Usuń
    3. Nie o Pekin chodzi, ale o kiepską jakość wierności dzisiejszego Nowego Miasta w stosunku do oryginału.
      W zasadzie na palcach jednej ręki można policzyć co "odbudowano" :(

      Usuń
    4. widocznie masz ręce wyjątkowo obfite w palce, skoro samych kościołów na NM jest sześć ;-)

      Usuń
  4. weldon, NM i SM to i tak nienajgorszy wynik w porównaniu z resztą miasta.... :(

    OdpowiedzUsuń