7 lut 2014

"Warszawa sprzed lat" - ulica Mokotowska

Tym razem zapraszam na spacerek z książką "Warszawa sprzed lat" (tekst: Jerzy Kasprzycki, rysunki: Kazimierz J. Nowak) na ulicę Mokotowską, o której już wielokrotnie pisałem. Mokotowska  w pewnym sensie "spina" trasę między moimi  szkołami. Jej początkowy odcinek sąsiaduje z moim liceum a końcowy - przy placu Trzech Krzyży - z podstawówką i wydziałem UW. Bardzo lubię tę ulicę ze względu na zwartą zabudowę, w niewielkim stopniu zeszpeconą przez powojenną "odbudowę" (w porównaniu z innymi ulicami).


O, skoro o zeszpeceniu mowa. Wprawdzie główną bohaterką rysunku z 1987 roku jest kamienica pod nr 24/26, ale rzuca się w oczy idiotyczna wyrwa, którą zafundowano Mokotowskiej po wojnie, stawiając siedzibę Wydziału Pedagogicznego UW w cofniętym względem oryginalnej pierzei socu-klocu. Nikt mi nie wytłumaczy, że ma to jakikolwiek sens. Chyba ze planowano zburzyć Metodystów.



A to już odcinek między Wilczą i Piękną, a konkretnie kamienica pod numerem 57, która niedawno doczekała się remontu. Zwracam uwagę na liczebność aut na rysunku p. Nowaka.

6 komentarzy:

  1. W sumie podobna wyrwa jak niedaleka (i od lat 50-tych też socrealistyczna) siedziba d. szkoły Rotwanda i Wawelberga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Auta były małe to i sporo ich się mieściło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że maluchem można się było wcisnąć (prawie) wszędzie - dziś tylko dziwak pt. smart to umie.

      Usuń
  3. Mokotowska jest zbyt wąska i z tego tytuły bardzo trudna do fotografowania. W połączeniu z samochodami oblegającymi wszystkie zakamarki "fotogeniczność" ulicy jest zerowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszerzyć.Wyburzyć jedną stronę (do wyboru - parzystą albo nieparzystą) i zasiać trawę.

      Usuń
    2. Mieszkam na Mokotowskiej obok II obrazka. Co do samochodów to trzeba zamknąć ulice śródmieścia i zrobić strefę jak w Berlinie lub Londynie -dla mieszkańców. Wtedy będzie można robić zdjęcia z lepsza perspektywą.

      Usuń