5 lut 2014

Park Praski 1957-2014

Na blogu staram się umieszczać od trzech do pięciu par zdjęć. Jednak ze względów różnych (pogoda, brak czasu, inne) nagromadziło mi się nieco "par podwójnych", które czekały na to, aż docykam do nich choćby trzecie zestawienie. Jednak nie dane mi to będzie, zatem niektóre wpisy będą miały tylko po dwie fotki (& odpowiedniki współczesne). Tyle tytułem tłumaczenia. Wolę tak, niż chomikować w nieskończoność zdjęcia, czekając na lepsze czasy, bo chomikowania nie znoszę.

Dziś Prażka, której nie widać.


Prażki nie widać, bo zdjęcia wykonano w Parku Praskim. Jak się można domyślić, park przez ponad pół wieku rozrósł się znacznie, zatem nawet w porze bezlistnej ciężko jest znaleźć ujęcie, na którym będzie coś widać. Syrkusowskie bloczki - takie same, jak na Kole - widoczne na starym zdjęciu, skutecznie zasłonięte są przez drzewa. Dla ułatwienia machnąłem czerwoną strzałkę na budynku, widocznym (ledwo) na obu zdjęciach.


Nie byłem w stanie stanąć tak daleko, jak fotograf oryginalnego ujęcia, ze względu na błoto, psie kupy i inne przeszkody, zatem stanąłem w takiej odległości, żeby mieć jakieś tam ujęcie i żeby choć trochę było widać cerkiew.


Archiwalia pochodzą z albumu  "Warszawa" z 1957 roku.

4 komentarze:

  1. park zasłania bloki? wyciąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tu się pierwszy raz zaoponuję ;)
      Drabinę dać! Helikupter. Abo to nowe cóś - drona z aparatem!

      Usuń
    2. Wyciąć bloki?

      Dać myśliwską ambonę, której platforma stoi powyżej czubków drzew. Teleskopową, aby wydłużać wraz ze wzrostem drzew.

      Usuń
  2. Najpiękniejszy jest jesienią, a największą atrakcją parku są wiewiórki.

    OdpowiedzUsuń