2 gru 2013

„Przedwojenne Śródmieście Warszawy. Najpiękniejsze fotografie”

Wydawnictwo RM długo kazało czekać na ten album. Być może dlatego, że prezentowane wcześniej dzielnice były mniej znane, przez co ciekawsze, a zawartość części „śródmiejskiej” w pewnym stopniu przewidywalna. Może też dlatego, żeby zwrócić uwagę, iż nie samym Śródmieściem Warszawa stoi a wiele przedwojennych miejsc zachowało się do dziś na Żoliborzu, Bielanach czy Grochowie. No ale bez Śródmieścia kolekcja przedwojennych zdjęć byłaby niepełna, a więc…


Kolejna już pozycja w cyklu, czyli „Przedwojenne ŚródmieścieWarszawy. Najpiękniejsze fotografie”,  tym razem chyba rzeczywiście koncentruje się na miejscach najbardziej reprezentacyjnych. Nie znajdziemy tu biednego Powiśla ani zatłoczonych Nalewek (te, zresztą, były w innym albumie), podziwiać za to możemy okazałe gmachy, stylowe kamienice i nowoczesne inwestycje przedwojennej Warszawy (tu brawa za fantastyczne ujęcia budujących się niemal w przededniu wojny okolic Dynasów). Dla osób siedzących w temacie być może wybór zdjęć nie będzie wielką niespodzianką, natomiast dla ludzi, którzy historią stolicy interesują się pobieżnie, szokujące może być, jak odmienne były to zjawiska: Warszawa przedwojenna i Warszawa dziś. Nie ma co, rzecz jasna, gloryfikować wszystkiego, co przedwojenne, jak leci – kamienice nie miały często kanalizacji, na ulicach był bród i smród, wieczorami ciemno i częstokroć niebezpiecznie. Ale na zdjęciach tego nie widać i pełnią one rolę czegoś w rodzaju baśni o dawnych czasach.  Fotografie są duże i dobrej jakości – niektóre znam ze starszych książek, ale np. wielkie zdjęcie gmachu towarzystwa „Rossija” dopiero teraz pozwala obejrzeć wiele detali tej nieistniejącej już – w większości – kamienicy (parter został, jakby nie było). Nie muszę chyba dodawać, że 90% zdjęć ogląda się, zadając sobie odwieczne pytanie – jak wyglądałaby dziś Warszawa (a szczególnie jej centrum, obecnie w fatalnym stanie), gdyby nie wojna a w szczególności to, co miało miejsce po upadku Powstania Warszawskiego.


Album opatrzył wstępem oraz komentarzami przy zdjęciach znany varsavianista, Jarosław Zieliński. We wstępie mamy skróconą historię warszawskiego Śródmieścia a przy zdjęciach krótkie informacje o prezentowanych obiektach. Trochę brak mi pewnej konsekwencji w opisach – w niektórych miejscach Autor informuje, co stało się z danym obiektem (czy został unicestwiony w czasie wojny, czy dopiero po niej, ewentualnie czy przetrwał do dziś – niestety, w tym albumie ze względów oczywistych ostatnia kategoria ma najmniejszą ilość reprezentantów), w innych nie, a szkoda. To samo dotyczy lokalizacji nieistniejących obiektów. Dobrze, że wspomniane jest położenie niektórych – dziś zupełnie abstrakcyjnych dla współczesnych mieszkańców – obiektów (np. kamienice przy Złotej na terenie dzisiejszego PKiN), ale szkoda że tematu nie „pociągnięto” na większość fotografii. Często ludzie nie orientują się, gdzie znajdowały się prezentowane na fotografiach budynki – np. winiarnia „Bachus” w miejscu, gdzie dziś stoi Rotunda PKO lub gdzie stał Dworzec Główny. Czytelnicy blogów warszawskich wiedzą to doskonale, ale pozwoliłem sobie swego czasu przepytać na chybił trafił kilkoro członków rodziny oraz osób z pracy o ów dworzec  – większość nie miała pojęcia, że w ogóle był Dworzec Główny (niektórzy kojarzyli ten starszy, Marconiego). Zapytani o umiejscowienie, wskazywali na położenie dworca Warszawa Centralna, część na wejście do metra „Centrum”. Niby niedaleko, ale nie do końca. Przy okazji zacząłem się zastanawiać, czy prowadzone są jakieś badania, stwierdzające świadomość topograficzną przedwojennej Warszawy – sądzę, iż rezultaty mogłyby być ciekawe.


Co by zilustrować powyższy wywód, wybrałem trzy zdjęcia z albumu i - co nie jest u mnie żadnym novum - będą to porównania dość przykre. Tym bardziej, że jesteśmy w ścisłym centrum Warszawy. 



"Ruch jak na Marszałkowskiej" - no bo to właśnie Marszałkowska. Skrzyżowanie z Alejami Jerozolimskimi, znane dziś jako rondo Dmowskiego. Z widocznych na starej fotografii obiektów żaden nie zachował się do dnia dzisiejszego, choć niektóre przetrwały wojnę. Ale doburzono je po niej, no i mamy to, co jest. 



Wolałem nie wychodzić - jak autor oryginalnego zdjęcia z końcówki lat trzydziestych - na środek jezdni Alej Jerozolimskich i cyknałem foto z chodnika. Dworzec Główny, jedna z ostatnich wielkich inwestycji przedwojennych, miał wielkiego pecha. Najpierw, wiosną 1939, na budowie wybuchł pożar, który opóźnił inwestycję. Dworzec jeszcze nie był w pełni ukończony (i nie został nigdy, na dobrą sprawę), gdy na początku wojny zniszczyli go częściowo hitlerowcy. Później odbudowali to, co zniszczyli i przemianowali na Warschau Hauptbahnhof, ale w 1944 r. zniszczyli go raz jeszcze, tym razem skutecznie. Z gigantycznej konstrukcji pozostał smętny kikut, usunięty zaraz po zakończeniu wojny. 


Podczas gdy zachodnia pierzeja Marszałkowskiej na odcinku między Alejami Jerozolimskimi a Piękną została w latach pięćdziesiątych rozebrana przy okazji poszerzania jezdni, pierzeja wschodnia częściowo się zachowała. Niestety, niewiele budynków przetrwało do dziś. Oczywiście, tematem na osobną dyskusję jest "Co można było odbudować a czego nie" - na pewno w przypadku kamienic z drewnianymi stropami, z których zostały niemal same "opakowania bez zawartości" odbudowa i rekonstrukcja były bardziej pracochłonne i czasochłonne (o kosztach nie wspominając) niż wyburzenie i postawienie tam zupełnie nowych budynków. Los taki spotkał właśnie część kamienic przy Marszałkowskiej po jej parzystej (wschodniej) stronie - na fotografii z ok. 1930 roku widzimy dwie bliźniacze kamienice przy wylocie ulicy Skorupki, z których do dziś zachowała się tylko jedna, niedawno gruntownie odnowiona. A reszta... jest milczeniem. 



„Przedwojenne Śródmieście Warszawy” to w pewnym sensie ukoronowanie, ale mam nadzieję, że nie koniec cyklu wydawnictw ze starymi fotografiami. Niby zasoby przedwojennych zdjęć – zwłaszcza tych, które pasują do podtytułu „najpiękniejsze” – gdzieś tam się kończą, ale nadal mam cichą nadzieję na poszerzenie serii o Mokotów czy Pragę.

5 komentarzy:

  1. Dziękuję - mój ulubiony temat - śródmieście przedwojenne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację z porównaniem do baśni. Śródmieście to jedna z moiich ulubionych część tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, Dworzec Główny wersja przedwojenna i wnętrza jego - bajka z poezyją!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze stare zdjęcie - najpierw myślałem, że ukazuje Al. Jerozolimskie w kierunku Dworca Centralnego. Potem pomyślałem, że może jest to zdjęcie zrobione bliżej obecnego Empiku.
    Widać jednak słabo znam topografię Warszawy ;-)

    A Dworze Główny - obłędny! Pierwszy raz widzę tę konstrukcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://fotopolska.eu/Warszawa/b6331,Dworzec_Glowny.html

      Usuń