16 gru 2013

Nocniki 1987-2013


Na Bankowym prawie bez zmian.




Pajac zniknął we mgle... przy okazji robienia tego zdjęcia zaczepiły mnie kur...kurturarne dziewczęta spod Marriotta. Zagrodziły mi drogę i nie chciały przepuścić. Niestety, ich akcja spotkała się z niepowodzeniem na wszystkich frontach. 

A swoją drogą, myślałem, że w dobie internetu czasy stania pod hotelami minęły. A tu jednak.


Natomiast Józek nie darował sobie tej nocy. Jeśli o kolorki idzie.


Żegnamy się na rozstaju dróg. 

Zdjęcia pochodzą z albumu Z. Siemaszko "Spojrzenia na Warszawę"
 (vide: źródła).


8 komentarzy:

  1. biedne te panie. mróz, nie mróz, deszcz, nie deszcz, pięćdziesiątka, czy sześćdziesiątka - one stoją. fatalny fach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy szosach też stoją, ale te przydrożne to tak na oko ze 2-3 razy młodsze od tych ze Wspólnej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te, które mnie zaczepiły (a w zasadzie obrzuciły bluzgami, zatarasowawszy mi drogę), miały na oko może z 23-25 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się przypomniało, że po wojnie, w Warszawie, Gruzinki chodziły ... No wiecie, te, co w gruzach sprawę załatwiają ;)

      Usuń
  4. Feliks miał fajniejszy cokół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Feliks miał fajniejszy cokół, ale nie miał takiego bajeranckiego płaszcza, a przy tej pogodzie to cenna rzecz. Józio co prawda nago po Warszawie biegał, ale też by nie odmówił pewnie takiego okrycia :D

      Usuń
    2. czy ja wiem, czy to był fajniejszy cokół?

      Usuń
  5. Ktoś kiedyś powiedział żeby przy burzeniu pomników zostawiać cokoły bo nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą czy coś takiego. Tu jak widać polecieli po całości.

    OdpowiedzUsuń