30 gru 2013

Kościół św. Andrzeja Boboli w Warszawie (Saska Kępa)

Kościół przy Nobla miał nieco pechowy start, gdyż rozpoczęto jego budowę w 1939 roku i gdy już mieli gotowe z 10 metrów wysokości, okazało się, że można zacząć od nowa. Ostatecznie kościół ukończono - osoby o mocnych nerwach mogą udać się tam i podziwiać współczesne wyobrażenia Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego, natomiast my popatrzmy na kilka zdjęć i wizualkę.


Na wizualce z lat 30 XXw. (którą podbarwiłem granatem, bo żółty kolor był ledwo widoczny) widać to, co widać także na wizualkach innych świątyń z tego okresu - np. kościołów na Tamce czy na Kamionku - wysoką dzwonnicę, której nigdy nie zbudowano.


Świątynia wznosi się prawie do nieba, niczym Chojnacki z Piasecznym.


A tu wersja surowa, bez posypki i kruszonki.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Kościoły Warszawy w odbudowie" (vide: źródła). Zdjęcia współczesne to stan z roku 2013.

6 komentarzy:

  1. Ci JP2 i Wyszyński nie są tacy beznadziejni, wystarczy kiedyś zmienić podpisy na np. Mędrek i Gburek, dorobić czerwone spiczaste czapki, zdjąć ich z postumentów i przenieść do pobliskiego Jordanka, będą jak znalazł. A sam kościół jest w deseczkę.

    Ale żadna z tych wizualek, których użyłeś, nie jest z lat 30. - ówczesny projekt był inny niż ten, który ostatecznie zrealizowano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i jest to ciekawy przykład UDANEJ autorskiej interpretacji architektonicznej tradycji sakralnej. trafiłem niedawno do kościoła, gdzie się taka interpretacja - mimo chęci i dobrych założeń - nie udała (na Narbutta ulicy).

      Usuń
    2. Tfu, jest tylko jedna wizualka i o tę mi chodziło. Pierwotny projekt widać tu:
      http://www.nobla16.pl/galeria/75-lat-w-fotografii

      Usuń
  2. U nas wysokie dzwonnice maja to do siebie, że dobrze wyglądają na papierze, a w naturze się szybko zawalają ;)
    Ja w tym kościele dostąpiłem dobrodziejstwa wysłuchania nauk przedślubnych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z rzeźb przykościelnych, nie zapominajmy też o Matce Boskiej Neandertalskiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, tu byłliśmy niedawno całkiem. Bardzo zacna miejscówka. Jak się obrobię z fotami, to pewnie gdzieś w marcu zapodam.

    OdpowiedzUsuń