6 gru 2013

Gdzie neony z tamtych lat czyli załamka neonowa na Mikołajki

No właśnie. Wprawdzie na "Na zawsze Warszawa" co jakiś czas częstuję Czytelników kolejnymi porcjami neonowych rurek, ale tego wesołego makaronu było w przestrzeni miejskiej nieco więcej. Naturalnie, mam na myśli czasy, gdy te neony faktycznie działały, bo pamiętam, że w latach 80 część była martwa a w latach 90 zaczęto je demontować, bo przyszło "nowe".

Dzisiejsze fotografie ukazały się wprawdzie w albumie z 1987 roku ("Spojrzenia na Warszawę" - Zbyszko Siemaszko), ale odnoszę wrażenie, iż są sporo starsze, ponieważ nie pamiętam z dzieciństwa, a chadzałem tymi okolicami często, by było tam aż tak kolorowo.


To jest fotografia, wykonana tuż przed ówczesnym hotelem "Grand" na Kruczej (dziś nosi on inną nazwę). Widać neon samego hotelu, kina "Śląsk" (już nie istnieje) na Wspólnej, klucz wiolinowy (nie mam pojęcia czy reklamował on pobliską księgarnię "Odeon", czy coś innego), w tle syrenkę chyba biblioteczną i jeszcze kilka świecidełek. A dziś?



To Krucza z widokiem na Aleje Jerozolimskie. Po lewej neon kwiaciarni, jeszcze w starej odsłonie. Później zastąpiła go znacznie mniejsza replika, którą można dziś oglądać na Bonifraterskiej. Reklamy na budynkach skomentuję dyskretnym pawiem.


A to ujęcie z przeciwnej strony Kruczej niż to pierwsze, przy skrzyżowaniu z Hożą. Replikę wykonałem zza jezdni Hożej, bo zasłaniał mi widok jakiś pojazd pogotowia gazowego czy hydraulicznego. W każdym razie po lewej wspomniany klucz wiolinowy a po prawej neon baru mlecznego "Bambino", uwieczniony w filmie "Nie lubię poniedziałku" - sympatyczna krówcia z butelką mleka. Bar istnieje, ale neonu nie ma. Krówka natomiast pojawiła się przy barze mlecznym w Alejach Jerozolimskich. I to w trzech egzemplarzach.


No i skoro już przy słodkich zwierzątkach jesteśmy, to proszę bardzo - wieczorna dekoracja kamienicy wedlowskiej przy Szpitalnej. Ech. Idę zjeść tabliczkę czekolady. Dobranoc.

7 komentarzy:

  1. Fantastyczny temat wziąłeś na warsztat.
    Bardzo lubię nasze warszawskie neony.

    OdpowiedzUsuń
  2. tre żoli. też lubiłem krówkę na Kruczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. W drugiej parze walec przejechał węża ... 8)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klucz wiolinowy, hm, czy tam był sklep muzyczny? Albo księgarnia muzyczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BYła, ale nie tam, a po drugiej stronie ulicy, na Hożej niedaleko Kruczej. Nazywała się "Odeon". W jednym pomieszczeniu były płyty, w innym nuty i prasa muzyczna (także ta światowa) a w największym - książki. W tym kształcie księgarnia przetrwała do naszego wieku, potem zmniejszono ją o jedno pomieszczenie i stała się zwykłą księgarnią, bez specjałów muzycznych, aż w końcu zniknęła i obecnie to miejsce zajmuje sklep z jakimiś bibelotami.

      Usuń
  5. Nocne zdjęcia to wdzięczny temat do manipulacji. Teraz jest dużo łatwiej, ale analogowa fotografia też miała spore możliwości.

    OdpowiedzUsuń