18 gru 2012

Stare Miasto w Powstaniu Warszawskim



Plac Zamkowy.




Widok z placu w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Po lewej niemal nietknięty podczas działań wojennych kościół św. Anny.




Niestety, katedra św. Jana nie miała tyle szczęście i została mocno "tknięta". Dziś na jej miejscu stoi, hm, fantazja na temat tego, jak kiedyś tam mogła wyglądać.




Mocno zdekompletowany Zamek Królewski...




...którego zaraz nie będzie.

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Dni Powstania" (patrz: źródła).


7 komentarzy:

  1. W innych miastach to, co my nazywamy "niemal nietkniętym", nazwaliby co najmniej "poważnie uszkodzonym", o ile nie "poważnie zniszczonym" albo i "częściowo zburzonym"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jacy inżynierowie tak odbudowywane zabytki. Szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale odbudowali. Nobody's Perfect.

      Myślę, że powoli zapominamy o draniach spod znaku totenkopf, którzy zdemolowali Warszawę. Nie byłoby tych zdjęć i wszystko wyglądało by inaczej.

      Usuń
    2. Inżynierowie inżynierami ale chyba należy też pamiętać, że wszystko musiała zatwierdzać jedna partia a tam architektem był tylko Spychalski. Niefart polegał na tym, że został marszałkiem Polski więc z architekturą wspólnego nic już nie miał. Poza tym teraz takie narzekanie na peerelowską odbudowę Warszawy jest nieco żałosne.

      Usuń
  3. @H_Piotr: Racja, w przypadku Warszawy nastąpiło przesunięcie środka ciężkości pewnych pojęć.
    @Ozon - E?
    @Er - No właśnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. ale piękna katedra św Jana kiedyś była!

    OdpowiedzUsuń