20 gru 2012

GTWB LXII - "Bajki, legendy i inne opowieści warszawskie"

Legenda o zburzonym domu

Dawno, dawno temu żyła sobie w okolicach Grzybowa rodzina: matka, ojciec i gruby, leniwy, żarłoczny syn. Ojciec i matka ciężko pracowali za granicą, podczas gdy ich gruby i leniwy syn siedział całymi dniami w domu, obijał się, jadł i coraz bardziej tył. Pewnego razu utył tak potwornie, że nie był w stanie wyjść z mieszkania. Rodzice byli akurat na sześciomiesięcznej placówce gdzieś między Addis Abebą a Ułan Bator, a w domu skończyło się jedzenie. Zniknęły zapasy boczku, słoniny, kaszanki, rąbanki i nawet cynaderki z tofu w sosie piernikowym, karmelizowane w wywarze z mniszka lekarskiego, marynowanego w zalewie z pięciokrotnie filtrowanego oleju z babki lancetowatej także się skończyły. A syn był głodny…

Nie minęła godzina i grubas wpadł w histerię, próbując wyjść. Ponieważ był bardzo gruby i wielki, udało mu się zmiażdżyć ciężarem swego ciała jedną ze ścian i przebić się do mieszkania sąsiadów, którzy natychmiast zeszli na zawał. Nie przejmując się tym, grubasek opróżnił ich lodówkę, a – gdy ponownie zgłodniał – szedł dalej. I dalej. I dalej…

Mijały miesiące. Zawaliły się kolejne piętra, runęły ściany… gdy rodzice wrócili przed Bożym Narodzeniem do Warszawy, na miejscu ich domu leżała kupa gruzu. Pod nią ich syn, którego w momencie, gdy wbijał się do ostatniego mieszkania, zagryzł pilnujący dobytku york. Tak kończy się ta smutna historia. Płynie z niej morał tak głęboki, że aż go nie przytoczę, bo zbytnio obciążyłby serwer.

Zatem popatrzmy na dzieło zniszczenia wczoraj i dziś.


12 maja 2012


16 czerwca 2012

18 sierpnia 2012

9 września 2012

13 października 2012


15 grudnia 2012


21 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Amen! Dobrze, że już tego badziewia nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okurczę! Muszę koniecznie tam pojechać, zanim coś nowego wybudują... jeny tyle lat to straszyło... jeszcze żeby wywalili cały ciąg po drugiej stronie ulicy... ech.

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, no patrz, a ja się zastanawiałam czemu ten budynek rozbierają;-) Wszystko jasne!

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba akurat mało straszyło w porównaniu z niektórymi wyczynami ostatniego dwudziestolecia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie prowadzony blog.
    Mnie natomiast szkoda budynku. Nie wiem, co się na niego niektórzy uwzięli. Ciekawe, jak będzie wyglądało nowe ustrojstwo. Ja też wrzuciłem parę zdjęć z rozbiórki http://fotoarchiver.blogspot.com/ .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Łukasz - mnie to raczej obojętna budowla była, bardziej boję się tego, co będzie zamiast.

    @Lav - Atrium Plaza Ci się nie podoba? Przecież ładne, nowoczesne, błyszczące...za grosz gustu.

    @didixi - Zobaczymy ile zajmie re-estetyzacja terenu.

    @Varshava - ano widzisz :)

    @H_Piotr - a ile jeszcze przed nami!

    @Adam Wróblewski - Zajrzałem, a jakże. Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kronika upadku paskudy - w sumie dobrze, że go nie ma, bo nic ciekawego, ale też ciekawe czy to nowe coś będzie lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałem to na własne oczy, ale nie wiedziałem, że to aż tak dramatycznymi wydarzeniami było spowodowane.
    A sam Mercury jakoś bardzo mi nie przeszkadzał, przyjemny z wyglądu obiekt. Ciekawe, co tam teraz wstawią.

    P.S. Marcin, możesz stworzyć drugą legendę ustawiając zdjęcia w odwrotnej kolejności ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkałem przez wiele lat w bloku JP20. To ten, który przylegał do Mercure. Pamiętam jego budowę. To dla mnie zdumiewające, że zburzono ten obiekt. Póki co, to jeszcze w Warszawie nie brakuje gruntu. Teraz powstanie apartamentowiec 150 metrów.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Marcin: No bo ja taka niedzisiejsza jestem, jak mi się podoba wnętrze - to jest szpitalne, a jak budynek to bunkier ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękujemy Autorowi za opowieść autobiograficzną.
    co do al.JPII to również uważam ją (odcinek Grzybowska-ONZ) za najpaskudniejsze miejsce śródmieścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście w połowie jest to Wola ;)

      Usuń
    2. "Er21 grudnia 2012 20:47

      Wola-srola :-)

      ozon22 grudnia 2012 12:29

      Inteligentnie!"

      :D

      Usuń
    3. mistrz ciętej riposty. tylko kto?

      Usuń
  13. ...ku przestrodze wszystkożercom, brrr

    OdpowiedzUsuń