8 lis 2012

Uliczki warszawskiej Starówki* 1975-2012



Ulica Piwna, jedno z moich ulubionych miejsc na Starym Mieście, o czym było tu już parę razy.




I jeszcze detalik z tejże, w postaci jednej z licznych syrenek koło księgarni-antykwariatu m.in. z varsavianami.




A tu Podwale i w tle "zabytkowy" Barbakan.



To natomiast ulica, którą chodzić lubię średnio. Nie żebym coś miał do samej ulicy Świętojańskiej, ale tam są dosłownie wszyscy. No, chyba że jest niepiękny dzień, taki jak ten, w którym robiłem współczesne zdjęcie.

*Tak, wiem, pisanie "warszawska Starówka" to masło maślane, bo Starówka jest tylko we wstrętnej Warsiawie a pozostali mają Stare Miasto. 


Archiwalne fotografie pochodzą z "Encyklopedii Warszawy" (vide: źródła).


8 komentarzy:

  1. Na Piwnej, w roku dokładnie 1998 w miesiącu chyba październiku kupowałem z paroma kolegami nasze pierwsze piwa w technikum :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz szczęście, że nie zachowała się poprzednia nazwa, bo byś został hodowcą ;)


      Zupełnie to nasze Stare Miasto podobne do starej Starówki :D

      Swoją drogą ciekawe ile ten mały kwartał potrafił wchłonąć cegły z rozbieranych na Ziemiach Odzyskanych miast. Po prostu - czarna dziura :D

      Dzięki temu w takim Elblągu na przykład, to najnowszą dzielnicą jest ichnie ... Stare Miasto :D

      Usuń
    2. Sebik - To w odróżnieniu od piw kupowanych w podstawówce od września 1990 do czerwca 1998? ;)

      Weldon - IPN mógłby się zająć tym, ile domów w całej Polsce zbudowane jest z cegły, która szła "na odbudowę Warszawy". A jak IPN nie da rady, to może jakaś wróżka? O, wiem! Radiesteta z wahadełkiem!

      Usuń
    3. Domów nie liczę, ale właśnie przygotowuję krótką rozprawkę na temat materiałów budowlanych użytych do odbudowy Warszawy.

      Na przykład zdradzę tyle, że w 1948 roku, CHMB, zaopatrująca Warszawę w materiały budowlane, sprowadziła ... 5491 cegieł :D

      Usuń
    4. W podstawówce to się zaopatrywałem w sklepach pod domem.

      Usuń
  2. Aleś porę trafił, że na Starówce (warszawskiej, żeby nie było!) tak pusto. A Barbakan już w wieku emerytalnym, to do zabytków się zalicza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ludziska gdzie? Mnie nigdy nie udało się takiej pustki tamże doświadczyć.

    OdpowiedzUsuń