11 lis 2012

Stawiam na Tolka Banana cz.1

Serial Stanisława Jędryki z 1973 jest w pewnym stopniu dziełem oryginalnym, ponieważ niemal w całości nakręcony jest na warszawskiej Pradze. Większość plenerów jest praktycznie nie do identyfikacji (zrujnowane kamienice i tereny przemysłowe), ale kilka kadrów udało mi się namierzyć. Żeby było śmiesznie, jako dzieciak najpierw przeczytałem książkę, która całkiem mi się podobała, a potem obejrzałem serial, który nie przemówił do mnie wcale. Dopiero z latami i bardziej z sentymentu się do niego częściowo - zaznaczam, częściowo - przekonałem.


Dziś część pierwsza, jutro druga.




Chuligani, tratujący różane krzewy w Parku Skaryszewskim...



...i zabierający ławkę staruszce, którą - ławkę, nie staruszkę - za moment wrzucą do Jeziorka Kamionkowskiego.




Karioka, dziewczę z głosem piskliwym niczym Chip &  Dale, na praskiej plaży.





A to wiadukt kolejowy po praskiej stronie. W tle wieże św. Floriana a plecy należą do Romana Wilhelmiego.


9 komentarzy:

  1. ech, dawniej to było pięknie: nie było latarń. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... a ulica w środku miasta nie była trzypasmową autostradą zachęcającą do zap......ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielam Twoje zdanie w kwestii ekranizacji. Jak również sentymentu.
    Świetny pomysł z tym wpisem. Nigdy nie miałam okazji zapoznać się z kulisami filmu - dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie podzielam - rewelacyjny film świetnego reżysera. Jedyne 'ale' mam do niepotrzebnego dubbingu głosów Tolka (Seweryn) i Karioki (Jędryka). A książka Bahdaja oczywiście równie dobra. Podobnie jak inne, też świetnie zekranizowane.

    Kadry filmowe zawsze fajnie porównać z rzeczywistością, choć dużo trudniej niż zdjęcia. Chylę czapki za udany wpis! Aha - niektóre ze scen Tolka zostały nakręcone po 'naszej' stronie Wisły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem, że "oryginalna" Karioka nie mogła wziąć udziału w postsynchronach, bo miała wtedy złamaną rękę, czy nogę i dlatego zastąpiła ją aktorka. A ponieważ dziwnie wyglądałoby, gdyby dziewczę z ekranu mówiło dwoma różnymi głosami, więc p. Jędryka musiała zdubbingować całą rolę.

      Usuń
  5. Nigdy nie byłem w stanie obejrzeć tego serialu ale widoki w nim swojskie, praskie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Er - często mi to przeszkadza w cykaniu "...i dziś". Normalnie człowiek nie zauważa, dopóki nie zechce wyciąć takiego samego kadru.

    @H_Piotr - pszyjechałę ałtę, nalerzy siem.

    @ADG - żałuję, że część plenerów, bardzo bogatych, jest praktycznie nie do odnalezienia.

    @I am I - Właśnie dubbing był jednym ze skutecznych odstraszaczy. A ujęcia lewobrzeżne już jutro.

    @Sebik - dla kogo swojskie, dla tego swojskie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie. Świetne zestawienie. Mnie się serial podoba, a dubbing był dlatego, bo Agata Sicińska złamała nogę, a dubbing trzeba (ponoć) nagrywać na stojąco.
    A ci chuligani to z dzisiejszego punktu widzenia wydają się ździebko zabawni ;) Żuleria from Praga.

    OdpowiedzUsuń
  8. ech Karioka - rzęsy na zielono, paznokcie na perłowo....

    OdpowiedzUsuń