22 lis 2012

Krakowskie Przedmieście znów, bo dawno nie było


Wincenty Kasprzycki, który namalował rozbiórkę kościoła św. Klary w 1843 roku, dysponował szerokim obiektywem, a ja nie, dlatego zawaliła mi się św. Anna na zdjęciu z 2012, za co bardzo przepraszam. Ale nie takie rzeczy się u nas zawalały.


A to już prawie to samo miejsce w latach 1984 i 2012, nieco zachmurzone, za to proste.



I widoczek w stronę południową, lata jak w parze powyżej.

Archiwalne grafiki i fotografie pochodzą z książki "Widoki dawnej Warszawy" (vide: źródła).

7 komentarzy:

  1. Ostatni widoczek idealnie powtórzony :) Szkoda, że nie zachowało się zbyt wiele (czytaj - prawie nic) z widoków kościoła klarysek :(

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się cieszę, że zniknęły te pola asfaltowe, malowane w paski i zrobiło się miejsce dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. ups, a chciałem tylko wyedytować... Ciekawostką jest to, że Jan Seydlitz namalował niemal identyczny obraz z rozbiórki tego kościoła (tylko bez szerokiego obiektywu) - ciekawe kto od kogo ściągał :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wincenty Kasprzycki
      http://cyfrowe.mnw.art.pl/Content/5288/mp4919.jpg

      Jan Seydlitz
      http://cyfrowe.mnw.art.pl/Content/5283/mp4894.jpg

      Usuń
    2. Jeden od drugiego wykadrował :P

      Usuń
    3. albo dokadrował... cholera wie ;)

      Usuń