8 wrz 2012

Warszawa lat sześćdziesiątych (& bonus)



Nowolipki w 1960 r. (a we współczesnej odsłonie polecam pizzerię, schowaną nieco za drzewami po prawej stronie).



Piwna w roku 1960.



Pomnik Partyzanta w 1964r. z ledwo widocznym dziś napisem na cokole.



Niby nic się nie zmieniło a jednak... Zachęta w roku 1964 i przed nią murek/cokół (?) ze stojącymi nań figurami rycerzy, które obecnie leżą rzucone na terenie parku Królikarnia (chyba te same).

Dodam, że rycerskie szczątki wyglądają obecnie (2012) tak.



A to bonusik - Hale Mirowskie przed wojną i w obecnym stanie...


Wszystkie nowe ujęcia przedstawiają stan z roku 2012.

Materiały archiwalne pochodzą z "Warszawskiego Kalendarza Ilustrowanego" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. Sorry,że tak bez związku z dzisiejszym tematem ale chciałbym wszystkich.którzy chcieliby zobaczyć jak wygląda po remoncie atrium w budynku przy ul.Wspólnej 62 czyli obecnym biurowcu Ufficio Primo,że bez pozwolenia administracji nie wejdą dalej niż dwa metry od wejścia.Ochrona nie wpuszcza.O zrobieniu zdjęcia też nie ma co marzyć.A wygląda ono teraz podobno naprawdę pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, ech - Hala Mirowska, obok Koszyków, moja ulubiona. I ten stan dzisiejszy obu...

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy podobna płaskorzeźba nie wisi w hallu wydziału matematyki UW na Banacha? Dawał kiedyś taką zagadkę ToMi...

    Po paru chwilach poszukiwań:http://warszawskiezagadki.blogspot.com/2009/12/x-zagadna-nr-180.html
    Nie, podobna ale jednak nie ta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy to nie w tym budynku po lewej na Nowolipki mieszkał tekściarz i współtwórca Lady Pank? W wywiadzie chyba właśnie o tym miejscu wspominał.
    A w ogóle to są rejony bardzo mi bliskie. Przez lata zaraz za lewą krawędzią tego zdjęcia był sklep meblowy, zdaje się, że go zlikwidowano niedawno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej Mogielnicki mieszkał właśnie w tym pierwszym bloku po lewej a co do sklepu to teraz w miejscu zlikwidowanego meblowego są delikatesy.

      Usuń
  5. Hale Gwardii Mirowskiej szczęścia nie miały - nie dość, że już nie na Mirowie a w Śródmieściu to jeszcze im wejścia pozamieniali :D

    OdpowiedzUsuń