18 wrz 2012

Warszawa 1975-2012

Połowa lat siedemdziesiątych XX wieku była bardzo ważna, jeśli chodzi o miejskie inwestycje: powstała Trasa Łazienkowska, odbudowano Zamek Królewski, otwarty został Dworzec Centralny, powstałem też ja. Dlatego dziś kilka widoczków z różnych dzielnic z 1975 roku oraz te same ujęcia 37 lat później.



Świeżutki Zamek Królewski.



Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej w Parku Skaryszewskim.



A teraz jedziemy na Mokotów, przypomnieć sobie to, czego tam już nie ma. Oto Supersam.



Kino Moskwa - kto wytrzymał w całości film z afisza, ręka w górę. Nawet kino, jak widać, nie wytrzymało.


Archiwalne fotografie pochodzą z książki "Spotkania z Warszawą" (vide: źródła).

16 komentarzy:

  1. To kino w miejscu Moskwy to w końcu działa czy nie? Bo coś czytałem, że je zamykają/zamkli.
    Otwarcie TŁ, Centralniaka i Zamku pamiętam całkiem dobrze - fakt, była propaganda, ale fakt - były i podstawy do niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie kino???? tam są biura, Rossman i mały supermarket.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ojej, jak ten czas płynie. O ile w Moskwie bywałem w miarę często, to po otwarciu multigówna tamże zawitałem może z 5 razy (w tym raz byłem w sali Platinum, gdy w desperacji sprzedawali doń bilety w cenach normalnych seansów). Bez szału.

      Usuń
  4. 'Lecą żurawie' - klasyk :D Jest to ponoć arcydzieło należące do kanonu światowego kina. O ile się nie mylę produkcja ZSRR :) Pomnik ładnie oczyszczony jak widzę, ostatni raz gdy byłem w Skaryszewskim był pomazany, ale pewno niedługo ktoś nadrobi straty.
    A Super Samu wciąż mi żal. Ta konstrukcja nawet w dzisiejszych czasach by się odnalazła i nadal robiłaby wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chlip lubiłem Moskwę, podobnie jak stary Atlantic głównie za balkon.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Anonimowy - Srakie (przepraszam właściciela bloga ale nie wytrzymałem). Czytaj ze zrozumieniem.

    @H_P - 2,5 roku. 31.12.2010 był ostatnim dniem działalności Silver Screen Puławska. Miałem tam zacząć pracę jakoś w styczniu roku następnego ale... :D A mój kolega był tam wiele lat kierownikiem.

    A "Lecą żurawie" nie oglądałem ale jest na mojej liście filmów do obejrzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. @I am I - od dawna nie działa.

    @Rock - ,mnie też żal, ale (uwaga: nie znam się) bardziej pasowałby dla mnie na jakimś osiedlu a nie tam, gdzie stał.

    @Bagienny - ja także; z tego samego powodu uwielbiałem śp. Skarpę. Dziś kinowych balkonów już nie ma.

    @Sebik - ja kiedyś "Lecą..." zahaczyłem. Ale wolę z kinematografii radzieckiej "Wilka i zająca".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraziłem sobie Marylę Rodowicz śpiewającą (?) "Dziś kinowych balkonów już nie ma...", ale to chyba w refrenie wtedy powinno być "tylko koników żal".

      Kino Moskwa nie podobało się również socrealistycznym architektom-urbanistom - chcieli je zasłonić. Można powiedzieć, że kapitalizm znalazł skuteczniejsze rozwiązanie.

      Usuń
    2. Szkoda, że go nie przenieśli w inne rejony w takim razie ;D A 'Żurawi' nie widziałem, więc się nie wypowiadam. Czytałem tylko, że to ponoć piękny, poetycki film :)) 'Wilk i zając' natomiast to jakaś krwawa jatka dla wytrawnych koneserów horrorów ;)

      Usuń
  8. jak należy rozummieć informację, iż Autor blogu był jedną z inwestycji miejskich 1975 roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie. Zainwestowano w moje powstanie w tym właśnie mieście. Tzn nie wiem gdzie dokładnie zainwestowano, ale realizacja inwestycji odbyła się w stolicy.

      Usuń
    2. Archiwum Akt Nowych miało taki projekt w latach 70tych ale z czasem przejęło go Archiwum Akt Dawnych.

      Usuń
    3. Później trafi do Archiwum Akt Przebrzmiałych. Chyba że ekshumują, to wtedy nic nie wiadomo.

      Usuń
    4. Krótko mówiąc - brzemienny w skutki rok inwestycyjny :)

      PS. "Lecą żurawie" da się obejrzeć bez większego zgrzytania zębów, oczywiście o ile lubi się melodramaty (bez specjalnej akcji).

      Usuń
  9. "Lecą żurawie" bije zapewne na głowę większość filmów, które można było później zobaczyć w Europlexie. Zresztą budynek Moskwy też miażdży Ep. Nawet nazwa kina była ładniejsza.

    OdpowiedzUsuń