26 wrz 2012

Ulica Warecka 1983-2012


Widok od placu Powstańców Warszawy.



Widok od Nowego Światu.



Kamienica pod nr 11.



Budynki NBP.


Charakterystyczne bramy przy Kubusia Puchatka.




Narożnik z Baczyńskiego.


Ulicę Warecką sfotografował dla "Stolicy" Henryk Jurko.

8 komentarzy:

  1. I znów charakterystyczne zakończenie, jak na Muranowie, skrzynką wystającą z piramidy dachu.

    To pewnie taka koncepcja szybu wentylacyjno-kominowego, gdzie wszystko zbiera się w jednym, centralnym, punkcie i przez to mniej miejsca zabiera w środku budynku, a mieszkania obudowuje się dookoła.

    OdpowiedzUsuń
  2. po prostu kiedyś kominy były elementem kompozycji budynku. tera - jak leci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech szlag jasny trafi tego, kto wymyślił sprej! Albo mam już zwidy albo na pierwszych trzech zdjęciach jest co najmniej po jednym mazaku (na drugim zdjęciu drugiego zestawu na 100%). Nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu działa mi to na nerwy (a spokojny człowiek jestem).

    Bardzo lubię bramy przy Puchatka. W przejściach chyba teraz jakieś punkty usługowe się mieszczą, typu fryzjer.

    Zdjęcia z lat 80 - przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  4. I gdzie się podziały te panie w futrzanych czapach? Moherom mówimy stanowcze - nie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tajest - szprejowcom szprejem po gałach!
    A Warecka dziwna jest - strasznie poudziwniana i wielosmakowa - trochę za dużo dobrego jak na trzystumetrową ulicę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bardzo lubię w Wareckiej to, że już z parkingu Powstańców Warszawskich widać Pałac Ostrogskich.

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja lubię bardzo te okolice. Niby samo centrum, a jednak jakieś ciche, spokojniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia archiwalne nie są zbyt wesołe, pokazują szarzyznę lat osiemdziesiątych. W zasadzie to nie wiem czy lepiej to wyglądało wtedy czy teraz. Fakt faktem czapy futrzane mimo, że kojarzą mi się z radziecką zimą to wyglądają o wiele lepiej niż moher :D

    OdpowiedzUsuń