3 wrz 2012

Ulica Piwna 1953-2012


Kościół świętego (hehe) Marcina i nieodbudowane wówczas jeszcze otoczenie.



Nowi mieszkańcy Starówki na Piwnej.



Modele przez lata się zmieniają.



Gołębie nad knajpą Karmnik (poprzednio była tu "Pod gołębiami" - źle mi się to kojarzy).



Na koniec przyjrzyjmy się detalom ze strony parzystej.

Archiwalia pochodzą z książki "Trakt starej Warszawy" (vide: źródła).

7 komentarzy:

  1. Śmietnik, w drugiej parze, wyjątkowo się ucywilizował, ale miejsca nie zmienił :)

    A gołąbki oryginał. Coraz bardziej daje się zauważyć kawał mury, który podległ anascylozie.
    Pewnie przy jakimś remoncie zatrą te ślady :/

    OdpowiedzUsuń
  2. kobiety jak zwykle piękne, ale meżczyzni(((

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię Piwną. i samo piwo też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, już wspominałem, iż ulica ta jest mi bliska gastronomicznie (nazwa) i patronacko (kościół). I nie jest tak zatłoczona jak Świętojańska.

      Usuń
  4. Tak BTW dopiero niedawno (podczas tworzenia fenomenalnego wpisu o najstarszym kościele Warszawy) zauważyłem, że podczas niedawnego remontu wieży kościoła św. Marcina nie tylko nadano jej kolorków, ale też zmieniono nieco układ architektoniczny - między dwoma najwyższymi oknami w murowanej części były dwa gzymsiki. Zostawiono jeden, a zamiast drugiego są pilasterki, analogiczne do tych, które już wcześniej były piętro wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pragnę tylko dać znać, że oglądam i czytam i notuję (!) gdzie muszę pojawić się w 100_licy przy najbliższej okazji. Piwną najadę na bank!
    A btw w moim mieście była kiedyś knajpa Pod gołąbkiem. Fu, ależ tam było obskurnie !

    OdpowiedzUsuń