1 wrz 2012

Rynek Starego Miasta - strona Dekerta

To ta strona Rynku Starego Miasta, która najmniej ucierpiała podczas wojny, dzięki nowatorstwu inwestorów i deweloperów (no, prawie). Mieści się tam redizajnowane aktualnie Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, którego podziemia można było obejrzeć w Noc Muzeów, ale znów nie można. Widać malowanie trawy na zielono trwa do dziś...




Rzućmy najpierw okiem z Jezuickiej na wersję przedwojenną i stan z 2012.



Narożnik ze stroną Barssa w stanie surowym (lata 50/2012).




Na koniec wizualka restauracyjna z epoki, stan sprzed 1953 roku oraz wersja AD 2012.


Archiwalia pochodzą z książki "Trakt starej Warszawy" (vide: źródła).

18 komentarzy:

  1. czytelniczkabloga1 września 2012 00:10

    jak obiektywnie popatrzec, to warszawska starówka jest brzydka. Mało oryginalne kamieniczki z dziwacznymi przybudowkami u góry, takie klocki. Gdańska jest o wiele fajniejsza. Tak samo nie podoba mi sie stare miasto w Krakowie. Naćkana przypadkowa architektura, którą słusznie już krytykowano w czasach im współczesnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "dziwaczne przybudówki u góry" sprawiają m.in. właśnie, że kamienice warszawskie są wybitnie oryginalne.
      poza tym, są leki na tekie obiektywne patrzenie.
      ;-)

      Usuń
    2. weź pod uwagę jak bardzo starówka warszawska była zniszczona i jak wiele trudu włożono w to, by ją odbudować. To chyba znacznie lepsze niż gdyby miał tam stanąć kolejny pałac kultury...

      Usuń
  2. Obiektywnie najładniejszą starówką jest malborska. Jest najładniejsza - "rzadnych" przybudówek u góry, "rzadnej" przypadkowej architektury i nikt tego nie krytykował w im współczesnych czasach. I jest fajniejsza od gdańskiej, bo nie ma tylu turystów.

    Pierwsza para zdjęć przypomina mi żart o tym, jak Żydówka miesiąc po ślubie przychodzi do rabina i mówi, że chce się rozwieść z Lampem. Rabin się jej pyta czemu, a ona mu odpowiada, że przed ślubem to on był Lampe stojące, a teraz jest Lampe wiszące.

    OdpowiedzUsuń
  3. To miejsce nigdy mi się nie znudzi :) Tylko bym nadmierne ilości turystów gdzieś indziej wyekspediował :D Mieszkańcy Starówki zapewne nie podzielą mojego entuzjazmu ale bardzo się cieszę, że nie można już tam wjeżdżać samochodami. Jednak nie żebym był fanem parasoli...

    OdpowiedzUsuń
  4. Proponuję zburzyć wszystkie starówki i zbudować w ich miejscu jednakowe bloki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwny pojazd na tym zdjęciu z furmankami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Starówka to jest jedna, niepowtarzalna i nieporównywalna.
    Gdzie indziej to, co najwyżej, Stare Miasto może być ;)

    Spytajcie się w Krakowie, jak dojść na Starówkę, to zawsze na północ pokażą :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Starówka jest git i tyle w tej kwestii. A hejterom mówimy doniedozobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Weldon - Miewam odwrotnie, w Warszawie się mnie pytają, którędy na dworzec główny. Korci mnie, żeby ich skierować na pl. Zawiszy ;)

    A propos podpisu "stan sprzed 1953", to spokojnie możesz napisać "stan na chwilę sprzed 22 lipca 1953", bo pewnie to było tylko kilka dni przed tym terminem - wszak budynki już stoją, dachy mają, a oni tylko robią elewacje. Wiesz, w tamtych czasach wyczyniali cuda w ciągu ostatnich tygodni przed 22 lipca (i czasem 17 stycznia).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie kiedyś para młodych ludzi zaczepiła na Wawrzyszewie z pytaniem, gdzie tu jest "ryneczek". Powstrzymawszy się od odpowiedzi "Na Staróweczce", skierowałem ich na bazar na Wolumen, bo zapewne o to szło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta ja się lepiej nie wypowiadam:)
    posiedzę i posłucham, tzn poczytam ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż się wierzyć nie chce, a równocześnie cieszy, że są takie miejsca w Warszawie, które historia potraktowała łaskawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. To nie historia potraktowała łaskawie, tylko Polacy zdążyli przed wojną wymienić stropy z drewnianych na żelbetowe. Dzięki temu pożar był znacznie mniej groźny w skutkach dla tych kamienic.

    OdpowiedzUsuń
  13. Starówka jest brzydka? A gdzież tam! Jest piękna. Jak kilka miesięcy temu przespacerowałem się tamtędy, to byłem zachwycony, a było to dla mnie tym większe zaskoczenie, bo np. w latach 90 unikałem tego miejsca, miałem dosyć tłumów, różnych meneli, którzy żebrali o forsę itd. Ale potem to minęło i od wielu lat jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ludzie są różni. Jeden lubi kwiatki, a drugi jak mu śmierdzą skarpetki.

    Mnie kiedyś amerykańska turystka zapytała o pomnik Prusa - kto to taki. Jak jej powiedziałem, to się ucieszyła od ucha do ucha i z satysfakcją powiedziała "Oh Proust, I know his novels!!!"

    OdpowiedzUsuń
  15. A Singer to wynalazca maszyny do szycia :)

    OdpowiedzUsuń