24 sie 2012

Tuż przed zagładą


Na początek Warszawa, której - wiem że to źle zabrzmi, ale kij - mnie nie jest tak bardzo żal. Narożnik Brackiej i Alej Jerozolimskich w okresie międzywojennym i w 2012 r.



Bank "Pod Orłami" i widoczna po lewej kamienica wydawnictwa Gebethner & Wolf przed II wojną... i to samo miejsce w 2012.



Plac Warecki pod koniec lat trzydziestych XX w.

Ten sam plac, tylko że już jako Powstańców Warszawy, w 1954 roku...

...i w 2012.




Dworzec (a w zasadzie pozostawiona z niego część) Marconiego w sierpniu 1939* oraz to samo miejsce w lipcu 2012.



Na koniec trzy ujęcia placu Zbawiciela: z sierpnia 1939, z października 1939 i z lipca 2012.

Archiwalne fotografie pochodzą ze "Stolicy".

*Tak było podpisane zdjęcie w Stolicy, acz mam podejrzenia że może być starsze, bo chyba to, co zostawiono z dworca kolei w-w nie było aż tak wielkie, ponieważ wtedy powstawał już Dworzec Główny. I mnie się zdaje, że to może być fota sprzed budowy tegoż. Ale ja się nie znam, niech się wypowiedzą znawcy.

12 komentarzy:

  1. Co do (*) to masz absolutną rację :)

    Co to za zaplecze budowy przed domem pod orłami w 2012?

    OdpowiedzUsuń
  2. jak powiedział połeta:

    W czerni dymów żałobna Warszawa,
    Poszły skarby bezcenne z pożarem,
    W czerni dymów żałobna Warszawa,
    A mnie - wstyd się po prostu przyznawać
    Żal tak bardzo wieżyczki z zegarem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę tę kamienicę, w której mieściła siedziba Gebethner i Wolfa. Kultowe wydawnictwo i drukarnia. Nie wiecie może czy to była pierwsza siedziba?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie Dworca Wiedeńskiego zrobione jeszcze przed 1930 rokiem, bo wtedy rozpoczęto przebudowę i rozbiórkę zachodniego skrzydła. Narożnika Brackiej może i nie żal, ale Smyka też bym pogonił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Się nie znam, ale też sądzę, że *-zdjęcie jest dekadę wcześniejsze, niż sygnatura. A plac Powstańców dziwolągiem jest, podobnie jak Konstytucji czy Bankowy, a częściowo 3krzyski i Teatralny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nareszcie:) coś mi bliżej znanego! Plac Zbawiciela przeraża mnie komunikacyjnie. Ja dziewcze z mniejszego miasta czuję się dość zagubiona, gdy środkiem ronda pomyka tramwaj:(
    Podziurawione ściany kościoła - ostrzeliwane okrutnie - budzą mnie smutne myśli ... bardzo smutne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Iwona, w latach 60-tych po Pl. Zbawiciela tramwaje jeździły dookoła i nie było sygnalizacji świetlnej. Było po prawdzie dużo mniej samochodów niż dzisiaj, ale bywało zabawanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam być tamże w latch 60:) jako niemowlę. Teraz Panu Bogu dziękuję, że nie jako kierowca! Choć ilość samochodów milsza była zdecydowanie!

      Usuń
  8. Plac Zbawiciela to mi się zawsze podobał jedynie ta szklana kupa nasadzona na budynek z rożków Marszałkowskiej i Mokotowskiej stanowi skazę na obrazie placu. O Wareckim nic nie powiem, opuszczę jeno zasłonę milczenia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Rakieta na ostatnich fotkach jest pod specjalną ochroną ;] Lada chwila odleci.
    Ale pierwsze? LOL też mi nie jest żal... choć nie powiem, ma coś uroczego z prowincjonalnego klimatu ;]

    OdpowiedzUsuń