10 paź 2011

Widoki rozmaite


Widok z mostu Śląsko-Dąbrowskiego w kierunku północnym w 1970 i 2011 roku.



1935 - pieprznik spowodowany manifestacją robotniczą. 2011 - pieprznik spowodowany jakimś festynem.



Ucieczka z ASP AD 1970 vs 2011.

Archiwalia pochodzą z albumu "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).

8 komentarzy:

  1. A ja się ostatnio dowiedziałem od koleżanki z Bydgoszczy, że "my w Warszawie nie mamy starych kamienic" :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy za to ich remixy i remake'i.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za to mamy sporo starych bloków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taa... niektórzy usilnie pracują nad tym, żeby tych resztek też już nie było.
    A propos ostatniego zdjęcia historycznego - na historii mody znam się średnio, ale to zdjęcie to będzie co najmniej kilka lat wcześniejsze, niż z roku 1970. Obstawiam początek lat 60.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze zdjęcie historyczne - szkoda, że akurat nie jechał żaden pociąg. Pięknie wyglądały parowozy na tle Starego Miasta.

    OdpowiedzUsuń
  6. @DużeKa - dokładnie. W miejscu widocznym na tym zdjęciu, na linii obecnej drogi dla rowerów znajdował się tor kolejowy. Zaczynał się w okolicy ul. Międzyparkowej (przecinając Słomińskiego), następnie pod Fortem Legionów (do dziś jest ślad w postaci szpaleru drzew od ul. Zakroczymskiej i resztki nasypu do Wybrzeża Gdańskiego), przecinał Wybrzeże Gdańskie i dalej już tak jak droga dla rowerów do Mostu Średnicowego (zauważ, że w pewnym miejscu droga dla rowerów pomiędzy Mostem Gdańskim i wylotem ul. Sanguszki na Wybrzeże Gdańskie najpierw wspina się do góry w stronę chodnika Wybrzeża Gdańskiego i następnie łagodnie schodzi znowu w dół, w kierunku południowym - właśnie ten łagodny spadek to miejsce gdzie tory schodziły nad Wisłę). Pomiędzy Pomnikiem Syreny i mostem Średnicowym były zwrotnice i z jednego toru robiły się trzy albo dwa. Już dokładnie nie pamiętam. Był to tor dostawczy do Elektrowni Powiśle. Co prawda tylko dwa razy widziałem tam jadące pociągi (wagony przy Moście Średnicowym stały prawie zawsze), ale za to ciągnięte przez parowozy. Raz bezpośrednio będąc przy tym torze a raz z praskiego brzegu. Właśnie tego widoku nie zapomnę nigdy.

    OdpowiedzUsuń