23 paź 2011

Pójdę na Stare Miasto 1963/2011 cz.3


Tu wprawdzie nie poczekałem na opadnięcie liści, mimo iż nie rzucono tego dnia DVD z teledyskami Grażyny Świtały, ale istotny jest nie tyle barbakan, co zmiany, jakie zaszły w zagospodarowaniu alejek i zieleńców przy murach staromiejskich.



Widok ze Świętojańskiej na kościół świętego (haha) Marcina.



Kawałek katedry oraz dwie panie, które uparły się, że będą stały i się nie ruszą. To nie.



Widok na rynek z Jezuickiej.


Staromiejskie archiwalia, jak w dwóch poprzednich odcinkach, pochodzą z wydanego w 1963 przez Arkady albumu "Warszawa" (patrz: źródła). Współczesne ujęcia powstały w 2011 r.

2 komentarze:

  1. Dobry sztafaż nie jest zły - co więcej, dobry onci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomina mi się kawał kabaretu Tey: Siedzi gazda na przyzbie i liczy glizdy. Przychodzi gaździna i mówi: A co ty, stary, tak liczysz i liczysz?
    To ją też policzył.

    OdpowiedzUsuń