20 paź 2011

GTWB XLVIII - "Warszawa bankowa"

Banków ci u nas dostatek... wkradają się niepostrzeżenie, zajmują miejsca sklepów, kawiarenek czy punktów usługowych. Tam, gdzie była apteka, w której kręcono "Misia", jest oddział banku. W jednej z moich ulubionych knajpek, "Pod Gwiazdami", na rogu Hożej i Marszałkowskiej, też jest już bank. Na każdym osiedlu banki przeplatają się z aptekami (banki - bo większość mieszkańców danego osiedla ma w nich kredyty, apteki - bo czasem trzeba podreperować zdrowie, które podupada w związku z częstym obcowaniem z bankami, kredytami itp). Ale instytucje finansowe kojarzyły się kiedyś nie tylko z krwiopijstwem, ale i z ciekawą architekturą, czego dowody mamy lub mieliśmy w naszym mieście.


Bank Gospodarstwa Krajowego (fot. 1975 i 2011), który wcześniej był Polską Agencją Prasową, ale poprzednio również bankiem był on.



Signum temporis: budynek KC, przez lata postrach i obiekt nienawiści, został zamieniony w kapitalistyczną instytucję finansową. Mieszczą się w nim różne oddziały rynku papierów wartościowych, oddziały banków itepe. Zdjęcia z 1975/2011.



Pałac Jabłonowskich, zamieniony w bank, w latach 1935 i "rekonstrukcja" w 2011. Nie mogłem chwycić z tego samego kąta, bo co weekend odbywa się na placu Teatralnym parada labradorów, akcja promująca muzykę klasyczną, walka z rakiem albo motocross, no i mi zasłaniają.



Bank Jabłonowskich raz jeszcze, w wersji sprzed 1937 roku (nie ma pomnika Bogusławskiego) i w 2011.



Bank Landaua, jeden z dwóch w pełni - jeśli wierzyć źródłom - secesyjnych budynków w Warszawie (drugi to ten wiecznie remontowany na rogu al. Jerozolimskich i Poznańskiej). Po wojnie mieścił się w nim Instytut Francuski, ale parę lat temu budynek poddano remontowi i na powrót stanie się bankiem. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o przywróceniu kopuły, którą widać na przedwojennym zdjęciu... nowa fotografia powstała w 2011. Powinienem był poczekać, aż spadną liście, ale akcja GTWB goniła...


Archiwalne zdjęcia pochodzą z "Encyklopedii Warszawy" oraz dwa ostatnie z książki "Warszawa w roku 1905" (vide: źródła).

Inne podejście do tematu w tym miejscu.

13 komentarzy:

  1. Niewyczerpalnym źródłem zdjęć dawnych instytucji przyjaznych ludziom, a współcześnie banków, jest plac bankowy ... tfu, Wilsona ... :(

    Trochę to ostatnio płachty remontowe zakrywają, ale dzięki temu lepiej jest widoczny wielki napis:

    KEBAB 8(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kopułę bank Landaua stracił po wojnie, żeby n ie było wątpliwości.

    A pałac Jabłonowskich jest na drugim zdjęciu mocno sprzed 1937 - wystarczy porównać z dachem na pierwszym zdjęciu. Sukcesywnie tracił ozdoby, na drugim ma je jeszcze wszystkie, a na pierwszym nie ma już żadnych.

    OdpowiedzUsuń
  3. bank w banku Landaua?
    no to koniec z robieniem zdjęć we wnętrzach :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja razem z Hanulą biję brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie biję braw, bo to porównanie jest porażające dla współczesności - niestety tradycyjnie... A gdyby jeszcze porównać wnętrza, to już byłby prawdziwy dramat. Na szczęście dla tego porównania, banki bardzo nie lubią fotografowania, a już zwłaszcza swoich wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. I am I, ciekawe czy by Ci się podobało jakby ktoś Ci sfocił wszystkie zabezpieczenia w domu i potencjalne drogi do gotówki.

    Kopułę na domu bankowym Landaua można by odbudować.. Jak sam wspomniałeś u mnie można by przetopić pomnik Stefana z placu Bankowego... Nadal popieram Twój pomysł Marcinie! A we wnętrzu fantoma (nie mylić z Fantomasem) dziś byłem, wpadłem na stare śmieciuchy i wyszedłem uradowany, że już tam nie pracuję :)

    A co do Domu Partii to szkoda, że wnętrza przerobiono bo chętnie zobaczyłbym gabinety w których urzędowali Gomułka i Gierek. Ciekaw jestem co tow. Wiesław uważający widne kuchnie i prywatne samochody za fanaberie powiedział na salon ferrari umieszczony od strony Nowego Światu.

    Poruszając kwestie architektoniczne to przyznaję Ci rację Marcinie drogi. Banki w Warszawie były bardzo ciekawe a jak dla mnie numero uno był Bank Polski na Bielańskiej. Choć Porczyńscy, Landau i Handlowy na Traugutta też piękne są.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Bankiem Polskim zapraszam do siebie, poniekąd też mi wczoraj i dziś wyszło, a nawet Warszawa Tfu! w budowie....

    OdpowiedzUsuń
  9. Sebik - Akurat te wnętrza Domu Partii przetrwały. Zrobię wpis na Fenomenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Weldon - właśnie celowo nie robiłem stamtąd wpisu, bo myślałem, że to wszyscy zrobią, hehe.

    @H_Piotr - dzięki za info, osobiście takich rzeczy nie pamiętam, ale wierzę na słowo.

    @Lavinka/Sebik - Banku Polskiego bardzo mi żal.

    @I am I - rozumiem ten zakaz, ale go nie lubię. Bo chciałbym pofocić ocalały parter towarzystwa "Rossija", ale jest tam pekaobepe i nie można.

    OdpowiedzUsuń
  11. A jeszcze jeden obiekt przedwojenny mieści w sobie (zgodnie z przeznaczeniem) instytucje finansowe - Dom pod Orłami. Miał być u mnie na blogu z okazji akcji, ale bajnajty mi nie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na swojej lojalności DIAMOND FINANCE oferuje specjalnie aktualizują oprocentowanie 3% premii, jeśli chcesz, aby otworzyć nowe konto lub jeśli chcesz złożyć wniosek o kredyt.
    Aby skorzystać i może mieć informacje należy wysłać wiadomość na ten adres:

    duroumarcel@gmail.com

    Pospiesz się i otworzyć konto w naszym sklepie lub wypożyczyć bezpiecznie kredyt

    OdpowiedzUsuń