13 wrz 2011

Wola przedwczoraj, wczoraj, dziś... i takie tam

No to jedziemy powoli po Woli. Na początek kilka zdjęć z połowy lat siedemdziesiątych oraz ich współczesne odpowiedniki z 2011 roku.



Pawilony przy Jana Pawła zastąpił "Pasaż Muranów".




Perspektywa Jana Pawła II w kierunku północnym zabudowana nowymi blokami. Mogłem wprawdzie poczekać aż spadną liście, ale akurat rzucili pięciotomową autobiografię Gosi Andrzejewicz.



Miejsce niedalekie temu z poprzedniej pary zdjęć - skrzyżowanie Jana Pawła II i Anielewicza.



A w ramach Woli przedwczoraj - fabryka Norblina sfocona z góry w 1890 i jej resztki zdjęte z dołu w 2011.

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawska Wola" (patrz: źródła).

15 komentarzy:

  1. Chyba nie mieli czym się szczycić, skoro tak chętnie fotografowali ulicę Marchlewskiego, która była (i jest) ulicą graniczną między dzielnicami Wola i Śródmieście, a poza tym nigdy nie była ładna. Teraz wygląda nieco lepiej, ale to chyba tylko dzięki drzewom.

    Dobrze, że nie zaczekałeś na porę bezlistną.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dobrze, że nie zaczekałeś na porę bezlistną." - niektórym się nie dogodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W tych pawilonach na Marchlewskiego (na Marchlewskiego, bo na JPII są inne ;)) to, nie pamiętam, ale to chyba Królak mi rower reperował i ustawiał.

    Po wizycie u niego wszystko zaczynało mi nagle grać i pasować.

    Nawet Karat, bo przedtem, jak byłem mniejszy, to jeździłem na Jaguarze, ale pod ramą, więc się dostał komuś z rodziny, a ja dostałem Karata :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki za mojego ulubionego ,,ogórka" autobusowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio widziałam "pasaż" mijając go z Masą. Jezu, nawet normalna architektura z naszymi kebabowymi stylistami może zostać ZABITA. Pamiętam je przed otwarciem, to nawet było ładne. BYŁO!

    OdpowiedzUsuń
  6. fotograf nie poczekał, az pod pawilonami ustawią sie 3 panie z wózkami....fo pa.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Lav - wiem o czym mówisz, przejeżdżam obok dość często i obserwuję postępującą degradację.

    @Anonimowy - trzeba się było ustawić z wózkiem a nie teraz narzekać.

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie apropą - co z tą Gosią Andrzejewiczówną - nadal dziewica?
    A ogórków kombi to niestety nie pamiętam - albo jeździły krótko albo nie w moich rejonach (albo jedno i drugie).

    OdpowiedzUsuń
  9. @I am I - uważam za odrażający fakt, że podejrzewasz mnie o jakąkolwiek wiedzę na temat stanu defloracji Małgorzaty A.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Cię uważam za wybitnego znawcę wszelkich przejawów życia artystów scen polskich, więc takie tam fakty pewnie znasz obudzony w środku nocy. No nie jest tak?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, pawilony na pierwszym zdjęciu w wersji dawnej! Pamiętam! Moja babcia mieszka na Dzielnej, więc siłą rzeczy przechodziło się obok, a czasem wstępowało nawet na...hmmm...nie wiem czy dobrze pamiętam, ale to było coś w rodzaju pizzy, tylko że to nie była pizza - grube ciasto i jakieś nadzienie. Ale to było dawno, jakaś końcówka lat 80 chyba.
    A ten sklep za panią w zielonej czapce, to chyba zakład fotograficzny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej, ale te pawilony w wersji dawnej to stały tam jeszcze i ze 3 lata temu. Mocno oreklamowane, ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale już właśnie chyba zmęczone były trzy lata temu i tylko po jednej stronie (właśnie tej na zdjęciu), bo po drugiej już od dawna są nowoczesne. I nie jestem pewien czy z dawnych sklepów nie ostał się jedynie sklep z kapeluszami (bo chyba kapelusze tam sprzedawano).

    OdpowiedzUsuń
  14. ... jak to bywa w sklepach z kapeluszami
    (średnik-zamknijnawias)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ja nie pamiętałem czy to był sklep z kapeluszami, dlatego ten nawias. Powinienem napisać 'bo to był chyba sklep z kapeluszami'. Nieważne...

    OdpowiedzUsuń