22 wrz 2011

Stare Miasto przed wojną (+ bonus)






Ulica Nowomiejska widoczna z Rynku Starego Miasta w 1919 i w 2011 roku.



Krzywe Koło - charakterystyczny zaułek w 1916 roku i 95 lat później.



Jak widać na zdjęciu z 1922 roku, syrenka była otoczona sporym ogrodzeniem - dziś na rynku stoi kopia rzeźby Konstantego Hegla, więc zasieki są mniej potrzebne.



A już na sam koniec cofamy się w bardzo odległą przeszłość, bo aż do 1865 roku (chyba wtedy wyszła piersza demówka Whitesnake) i mamy Rynek Starego Miasta wczoraj...
...i dziś, w 2011.


Bonus jest dziś dość przykry -widok Świętojańskiej w 1948 roku, z ruinami zamku w tle... dla pokrzepienia, zdjęcie z 2011.


Archiwalne fotografie pochodzą z książki "Ulice i place Warszawy" (vide: źródła).

8 komentarzy:

  1. Mało jest przedwojennych zdjęć Starówki - faktycznie musiała uchodzić za średnią miejscówkę, bo inne rejony (Centrum) fotografowano nieporównanie częściej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to napisał pewien idi... użytkownik forum "Kraków":
    "Jakie nudy... po co mi wiedzieć, jak 100 lat temu wyglądał kościół Mariacki czy Teatr Stary? Przecież to jasne, że tak samo."

    (o, tu: http://forum.gazeta.pl/forum/w,410,129001898,,Krakow_na_starych_widokowkach.html?v=2)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znów coę szwankuje. Już 3 raz dodaję komentarz. Gratuluję Ci wspaniałych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  4. klawy był ten balkonik z hermami na Krzywym Kole. szkoda, że go tak nie zrekonstruowawszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze zdjęcie na widok ulicy Nowomiejską wygląda przednio wczoraj i dziś... dziś jeszcze w remoncie ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamietam zamieszanie, jakie zrobił pomysł odbudowania zamku - ilu miał przeciwników! i co? i zamek stoi i nikt sie dzis nie zastanawia, czy oryginalny, czy nie.
    Przynajmniej poza stolicą...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ikroopko - Mam wrażenie, że właśnie poza Warszawą ludzie bardzo lubią podkreślać rzekomą "nieoryginalność" Zamku. Nie wiedząc nawet, jak dużo z niego jest oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
  8. W Krakowie sie wkurzalismy, że część ekspozycji z Wawelu poszła do Warszawy...

    OdpowiedzUsuń