30 paź 2019

Warszawa na starych rycinach

Wędrująca fontanna to jedna ze stołecznych ruchomych ciekawostek. Znana współcześnie warszawiakom sprzed kina „Muranów”, przed wojną stała na środku trójkątnego wówczas placu Bankowego. Pierwotnie jednak umieszczona była na obecnym skwerze Hoovera przy Krakowskim Przedmieściu. Autorem projektu był Henryk Marconi. Na Krakowskim Przedmieściu fontanna pojawiła się w 1866 roku i tę lokalizację widzimy na ilustracji Jana Konopackiego z 1882 r. (repr. „Szkice warszawskie”, Stanisław Łoza, PIW 1958). W 1897 przeniesiono ją na plac Bankowy w związku z budową pomnika Adama Mickiewicza a po wojnie na obecne miejsce, przy zachodnim wyjściu z metra Ratusz-Arsenał.


H. Roeber i L. Piechaczek są autorami litografii, przedstawiającej Dworzec Wiedeński (repr.„Warszawa w starych albumach”, Irena Tessaro-Kosimowa, PWN 1978). Stał on mniej więcej pomiędzy dzisiejszą „patelnią” i halami dworca Śródmieście. W dwudziestoleciu międzywojennym został w większości rozebrany pod budowę Dworca Głównego, który z kolei został zniszczony po Powstaniu Warszawskim. Pozostałości Dworca Wiedeńskiego również uległy zniszczeniu w czasie wojny.


„Przejście pochodu żałobnego przez plac Zygmuntowski” - taki tytuł nosi litografia L. Courtina (repr.„Warszawa w starych albumach”, Irena Tessaro-Kosimowa, PWN 1978). Ukazuje ona kondukt żałobny, który właśnie opuszcza Zamek Królewski. Ceremonia pogrzebowa odbyła się po śmierci Aleksandra I. Śmierć cara miała miejsce w 1825 roku, same uroczystości w Warszawie odbyły się na początku 1826 r. – sam car nosił od 1815 tytuł Króla Polski. Wokół jego śmierci narosło wiele kontrowersji, niektórzy wręcz podejrzewali go o jej sfingowanie. Wracając do samego placu Zamkowego, kolumna Zygmunta stoi – jak widać – w nieco innym miejscu niż kiedyś. Po zniszczeniach wojennych pomnik zrekonstruowano i przesunięto o kilka metrów a także lekko obrócono.

28 paź 2019

Pawilon przy Aspekt jak nowy... prawie.

Dzisiejsza zmiana może nie jest jakoś bardzo istotna w skali ogólnej, ale jej dokumentacja wynikła z obserwacji na poziomie, że się wyrażę lokalnym. Od lat obserwowałem opuszczony pawilon przy ulicy Aspekt na Chomiczówce. Byłem wręcz przekonany, że zostanie w końcu wyburzony pod tak zwaną deweloperkę. A tu niespodzianka – po latach zastoju nagle został wyremontowany i nieco przerobiony. Nie wiem co w nim będzie, bo na razie nie ma jeszcze najemcy. Fakt, że stara bryła wyglądała nieco lepiej (mam na myśli konstrukcję, nie stan zniszczenia), ale co zrobić.

26 paź 2019

Dworzec Wschodni w budowie 1967/2019

Dziś dwa zdjęcia z prawobrzeżnej części Warszawy. Jak wynika z artykułu w „Stolicy” nr 35/67, dworzec Warszawa Wschodnia miał być oddany w całości do użytku już pod koniec 1967 roku (początkowe plany były jeszcze wcześniejsze), ale jednak stało się to dopiero w 1969 r. Gmach projektu Arseniusza Romanowicza zdobył w swoim czasie tytuł „Mister Warszawy”, ale potem przez wiele lat stał zaniedbany. Odnowiono go gruntownie przed Euro 2012, choć i tu miało być nieco inaczej niż jest – w widocznych na nowym zdjęciu kioskach na środku hali głównej miały być kasy nocne a reszta dworca miała być zamykana specjalnymi szybami na szynach, żeby chronić budynek przed dewastacją. Tak się jednak nie stało i jest, jak jest.

24 paź 2019

Warszawskie Śródmieście przed 1939 r.

Nie mogłem stanąć dokładnie tam, gdzie autor oryginału sprzed 1939 roku (repr. „Szkice warszawskie”,
Stanisław Łoza, PIW 1958). Widzimy plac Dąbrowskiego i biegnącą sobie naprzeciwko obiektywu ulicę Kredytową. Przed wojną dochodziła ona do Marszałkowskiej, dziś jest zamknięta bramą socowego bloku. Budynek w centralnej części fotografii, tzw. kamienica Goldstanda, przetrwał wprawdzie wojnę, ale został pozbawiony dekoracji oraz obniżony, co mocno przełożyło się na jego obecną urodę. A reszta jest milczeniem.

Lucyna Messal była primadonną Operetki Warszawskiej. Przed wojną była bardzo znana i bogata, toteż mogła sobie pozwolić na kupno mieszkania w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. Bogato zdobiony „niebotyk” został wkrótce ochrzczony potocznie „Pod Messalką”. Kamienica – wypalona – przetrwała wojnę. Jednak nowe porządki spowodowały, iż wszystkie niebotyki obniżono i obtłuczono z dekoracji. Dziś „Pod Messalką” to niby dwa budynki, ale jak się wejdzie w podwórko, widać wysoką oficynę z secesyjnymi zdobieniami. Autora przedwojennej fotografii nie podano w źródle (repr. „Szkice warszawskie”, Stanisław Łoza, PIW 1958).


Ulica Freta to główny trakt Nowego Miasta. Do dziś można się tu przejść, najeść, napić oraz nie móc trafić stąd do domu (są udokumentowane medycznie przypadki). Widzimy Freta na przedwojennej fotografii nieznanego autora (repr. „Szkice warszawskie”, Stanisław Łoza, PIW 1958). Po lewej stronie, koło kościoła św. Jacka, uwagę zwraca neogotycka galeryjka, której nie odrestaurowano po zniszczeniach wojennych, tylko postanowiono rozebrać, ponieważ nie pasowała do wizji rekonstruowanego Nowego Miasta i Starówki, stylizowanych na XVIII wiek. Szkoda…


22 paź 2019

Warszawa prawie odbudowana...

Pałac Badenich stał kiedyś tam, gdzie dziś przebiega jezdnia placu Krasińskich oraz fragment trawnika. Widoczny na przedwojennej fotografii nieznanego autora (repr. „Szkice warszawskie”, Stanisław Łoza, PIW 1958) gmach zaprojektował Henryk Marconi. Budynek dotrwał do Powstania Warszawskiego, podczas którego został zbombardowany i po wojnie nie odbudowano go.

Widok Krakowskiego Przedmieścia od Poczty Saskiej, wykonany przez F. Dietricha w latach dwudziestych XIX w. (repr.„Warszawa w starych albumach”, Irena Tessaro-Kosimowa, PWN 1978) nie jest już tym samym widokiem z wielu powodów i to nie tylko przez zniszczenia wojenne i dyskusyjną rekonstrukcję Traktu Królewskiego. Kamienice, które widać po prawej stronie ryciny, tworzyły razem z przeciwległą pierzeją tak zwane Wąskie Krakowskie Przedmieście. Istniało ono do 1865, kiedy to władze administracyjne zadecydowały o wyburzeniu tej pierzei i poszerzeniu ulicy. Po pierwsze ze względów bezpieczeństwa (chodziło, oczywiście, o bezpieczeństwo carskich służb na wypadek zamieszek), po drugie chodziło o udrożnienie komunikacji i łatwiejszy dojazd do Nowego Zjazdu. Dziś w miejscu kamienic znajduje się skwer Hoovera.

Plac Małachowskiego trochę się zmienił od przedwojnia, a trochę nie. Jak widzimy na fotografii nieznanego autora (repr. „Szkice warszawskie”, Stanisław Łoza, PIW 1958), stoi sobie nadal kamienica Raczyńskich, zwana też heurichowską. Nie widać tego, że po wojnie rozbudowano ją dalej w stronę Krakowskiego Przedmieścia, w stylu, w którym została wybudowana. Nie widać też na szczęście tego, że parę lat temu rozbudowano ją jeszcze bardziej w stylu nowoczesno-biurowo-osiedlowo-aluminiowo-nijakim. Widzimy za to na starej fotografii pałac bankiera Leopolda Kronenberga, który to pałac przetrwał wojnę i został rozebrany dopiero w późnych latach sześćdziesiątych XX wieku, chociaż można go było odrestaurować. W tle widoczne są także – dziś już nieobecne - kamienice przy Królewskiej. Po ich zniszczeniu postanowiono nie odbudowywać ich i „dociągnięto” Ogród Saski aż do samej ulicy.

20 paź 2019

"Filip z konopi" cz.5 - kościół i cmentarz na Wawrzyszewie

Ostatnia porcja zdjęć z „Filipa z konopi” to kościół oraz cmentarz na Wawrzyszewie. Barokowy kościółek, budowany i powiększany etapami od XVI do XIX wieku w latach 90 XX wieku został uzupełniony przez nową świątynię. Cmentarz otwarto w pierwszej połowie XIX wieku. Myślałem, że nie znajdę miejsc, w których kręcono sceny cmentarne, ale cudem mi się udało. W tle kadrów filmowych widać bloki Chomiczówki, jeszcze bez tynku, obecnie zasłonięte zielenią.

18 paź 2019

"Filip z konopi" cz.4 - blok przy Czechowa nadal

Nadal jesteśmy pod blokiem przy Czechowa 2. W filmie widać tłum ludzi, stojących w kolejce przed sklepem, usytuowanym na parterze budynku (obecnie mieści się tam zakład pogrzebowy – cóż, kolejny znak czasów). W pewnym momencie z drugiej strony bloku podjeżdża furmanka, z której woźnica sprzedaje różne dobra, tj. niedostępne w normalnym obiegu owoce i warzywa. Ludzie przebiegają przez bramę, która, jak widać, jest na swoim miejscu. Zmienił się za to mocno pejzaż w tle, co widać na ujęciu z koniem. A koń jaki jest – każdy widzi.

16 paź 2019

"Filip z konopi" od nowa cz.3 - blok na Wawrzyszewie

Blok przy ulicy Czechowa 2 w filmie „Filip z konopi” (reż. Józef Gębski, 1981) ma adres Gogola 7 i mieszka w nim większość bohaterów filmu. Nie jest to może dzieło na miarę dokonań Barei, ale trochę w tym duchu, a i obsada zacna: Jerzy Bończak, Magda Wołłejko, Bożena Dykiel, Wiesław Gołas, Jan Himilsbach, Bronisław Pawlik i wielu innych. O ile czasy mamy teraz lepsze, to bloki Wawrzyszewa, i wielu innych warszawskich osiedli, wyglądają gorzej. Jednolitą i wcale nie najgorszą kolorystykę zastąpiło pstrokate rozwolnienie – dotyczy to zarówno elewacji, którą najpierw ocieplono styropianem a potem pomalowano w różne kolory, jak i balkonów. Widzimy, zresztą, blok z obu stron – i po każdej z nich na niekorzyść wypada stan współczesny. Kadr z krową to scena, w której babcia tłumaczy wnuczkowi, wychowanemu w mieście, do czego owa krowa służy. Przez ten czas w otoczeniu ubyło krów, za to przybyło kolorów i parkanów. Signum temporis.

14 paź 2019

"Filip z konopi" od nowa cz.2 - kapliczka przy Wólczyńskiej, okolice Leclerca

Fotografując dekadę temu wybrane sceny z „Filipa z konopi” (reż. Józef Gębski, 1981) nie doceniłem niektórych kadrów, co w nowej odsłonie postanowiłem naprawić. Nadal jesteśmy na początku filmu – starsza kobieta poszukuje bloku przy ulicy Gogola 7 (ten budynek „zagrał” blok z adresem Czechowa 2). W pierwszym ujęciu widzimy stojącą do dziś kapliczkę na rogu Aspekt i Wólczyńskiej – musiałem stanąć bliżej niż operator kamery – widać, że poza kolorem na niekorzyść zmieniło się ogrodzenie. Stylową kratę zastąpił prymitywny parkan. Drugie ujęcie to ulica Aspekt, ale najciekawsze, bo najbardziej zmienione, jest trzecie – w miejscu, gdzie woźnica próbuje pokierować staruszkę (przy okazji, wskazując jej kierunek przeciwny do tego, gdzie naprawdę znajduje się poszukiwany przez nią budynek), były resztki sadów, które dopiero wiele lat później zniknęły, zastąpione przez budynek hipermarketu.

12 paź 2019

"Filip z konopi" od nowa cz.1 - studnia przy Reymonta

„Filip z konopi” to komedia Józefa Gębskiego, nakręcona w 1981 roku przede wszystkim na Wawrzyszewie. W tym samym roku odbyła się premiera filmu. Robiłem kilka ujęć porównawczych dokładnie dziesięć lat temu, ale wówczas nie sfotografowałem wszystkiego, co trzeba, i jak trzeba. Więc w tym roku postanowiłem zabrać się za to raz jeszcze, z większa dokładnością, no i chciałem w miarę możliwości sfotografować wszystko.
Na początek niech poleci… początek. W pierwszych scenach filmu widzimy kobietę, poszukującą bloku, do którego wprowadziła się jej córka z rodziną. Przemierza ona teren, na którym stoi dziś grupa bloków między ulicami Reymonta i Wólczyńską – studnia była w głębi obecnego osiedla. Na drugim zdjęciu po prawej stronie widać blok przy Reymonta 21 – mieszkała w nim swego czasu piosenkarka Anna Jantar z mężem Jarosławem Kukulskim i córką Natalią. C.d.n.

10 paź 2019

Warszawa 1970-1978-2019

Widok ronda ONZ ulegał stopniowym zmianom przez lata, czego dowodem zestawienie zdjęć Henryka Jurko ze „Stolicy” 16/70 (1970 r.) oraz mojego (2019 r.). Gdy powstało pierwsze zdjęcie, nie było na przykład bloku osiedla Za Żelazną Bramą po lewej stronie. Gdy powstało moje, nie było już tego biurowego bloku po prawej. Nie licząc, rzecz jasna, całej rzeszy szklanych biurowców i hoteli. Zmieniły się też nazwy – rondo nazwane zostało dopiero w 1986 roku, ponad dwie dekady po oddaniu do użytku, a wychodząca z niego Aleja Jana Pawła II nosiła za PRL nazwę Juliana Marchlewskiego.


Kamienica Ksawerego Branickiego przy Foksal 16 powstała w 1901 roku. Podczas wojny zniszczona, po wojnie odbudowana, mieściła teatr Kameralny i restaurację Kameralną (a nawet jej dwa oddziały, dzienny i nocny, który pojawia się w „Złym” Tyrmanda). Ponieważ do Kameralnej wpuszczano tylko w eleganckim stroju, Marek Hłasko miał tu w szatni swoją dyżurną marynarkę i krawat. Dziś znajduje się tu m.in. teatr Sabat. Fotografia Janusza Pokorskiego sprzed 41 lat ukazała się w „Stolicy” nr 39/78.

8 paź 2019

"W labiryncie" od nowa cz.19: Wrotkowisko na Rozbrat

Grana przez Jowitę Budnik (wówczas Miondlikowską) Marta ma sympatię w postaci miejscowego łobuza, Bajbusa. Ten wpędza dziewczynę w różne problemy i – ze względów oczywistych – rodzice Marty nie darzą go szczególną sympatią. W jednym z odcinków serialu „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński) Bajbus obserwuje deskorolkarzy, popisujących się przed terenem wrotkowiska na Rozbrat. Od tamtej pory sporo się zmieniło…

6 paź 2019

"W labiryncie" od nowa cz.18: okolice Bagna i Ochota

To miejsce znamy z „Misia” Barei, ale pojawiło się także w serialu „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński). Uliczką Raoula Wallenberga idzie – wraz ze swoim „gorylem” – Wanda Paciorek (doskonała Halina Kowalska), matka Bajbusa, który co chwila wpędza w jakieś kłopoty swoją sympatię, Martę. Wanda Paciorek za chwilę spotka na postoju taksówek ojczyma Marty, Adama Racewicza (Marek Kondrat), któremu zaproponuje podwózkę do domu. O relacje nimfomanki Wandy z Adamem jest zazdrosna jego żona, Joanna. Trochę to skomplikowane, ale prawdopodobnie bez tego nie byłoby scenariusza…

Cofamy się dziś znów o 30 lat do czasów kręcenia serialu „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński). Marta, córka Joanny Racewicz, spędza sporo czasu ze swoją sympatią, Bajbusem, na próbach jego zespołu punkowego. Podczas prób, poza wykonywaniem utworu z refrenem „Ja lubię kąsać, kąsać, kąsać”, ma również miejsce zbiorowe wąchanie eteru, który Bajbus podprowadził ojczymowi Marty z pracy. Budynek, w którym mieściła się sala prób, to dom kultury na Ochocie przy ulicy Grójeckiej, w serialu widziany jedynie od tyłu.

4 paź 2019

"W labiryncie" od nowa cz.17 - Powstańcy na Powiślu

Ponieważ 1 sierpnia przypadła 75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, trudno się do tego nie odnieść, szczególnie że w Warszawie obchodom towarzyszy wiele imprez, tych bardziej i tych mniej szczęśliwie zorganizowanych - niestety, do dziś nie pojmuję festynowo-jarmarcznego sztafażu, jaki niektórzy z organizatorów usilnie promują, starając się przekonać szczególnie dzieci i młodzież, że powstanie było fajną, wesołą przygodą, bo wszyscy biegali w mundurach i coś tam co jakiś czas wybuchało, ale najważniejsze że mieli koszulki z opaską „Polski Walczącej”. Nieważne. Dziś proponuję powstanie nieco naokoło, bo ma to związek z serialem „W labiryncie” (scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński). Trzej przyjaciele z powstania: Leon, Franciszek i Miron – odpowiednio: Wiesław Drzewicz, Janusz Bylczyński i Józef Kalita – w rocznicę powstania wspominają swój w nim udział i spacerują po terenach, w których walczyli, tj. w rejonie Solca i Ludnej. Dziś miejsca sporo się zmieniły. Nie żyją też wszyscy aktorzy, biorący udział w tych scenach…

2 paź 2019

Dworzec Główny w 1939 oraz plac Żelaznej Bramy podczas okupacji

Dworzec Główny w Warszawie miał zastąpić niewydolny dworzec Wiedeński, który w latach trzydziestych XX wieku częściowo rozebrano. Dworzec Główny, na wskroś nowoczesny, zaprojektowali Czesław Przybylski i Andrzej Pszenicki. Budynek wprawdzie częściowo oddano przed wojną do użytku, ale nigdy nie został ukończony. Po drodze, zresztą, przydarzały się różne nieszczęścia, choćby pożar wiosną 1939 roku, nie mówiąc już o nagłej śmierci Przybylskiego. Okupanci niemieccy zniszczyli dworzec, potem go naprawili i dostosowali do własnych potrzeb, a po upadku Powstania Warszawskiego wysadzili w powietrze. Dziś w tym miejscu stoją hale dworca Śródmieście. Fotografia Lucjana Święckiego, zreprodukowana przez „Stolicę” (nr 7/73), ukazuje stan z 1939 roku.

Plac Żelaznej Bramy jest dziś zupełnie innym miejscem niż przed wojną. Kiedyś była tam tradycyjna zabudowa kamieniczna a także „Gościnny Dwór” i pałac Lubomirskich. Tylko ten ostatni budynek ostał się do naszych czasów, obrócony w 1970 frontem do przedłużonej Marszałkowskiej. Fotografia – bez podanego autora – została wykonana w czasach okupacji. Widoczne na zdjęciu kamienice znajdowały się w rejonie ulicy Granicznej. Dziś nawet trudno wycelować obiektywem dokładnie w tym samym kierunku. Klocowate blokowisko „Za Żelazną Bramą” poraża skalą i nie pasuje do charakteru centrum miasta. Reprodukcję zdjęcia zamieściła „Stolica” nr 16/70.