27 maj 2019

W labiryncie od nowa cz.2 - dom pani Marii

Agnieszka Robótka-Michalska, aktorka, odtwarzająca rolę labiryntowej Ewy Glinickiej („W labiryncie”, scenariusz i reżyseria: Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński) po latach przyznała, że rzuciła pierwszą polską telenowelę, bo miała dość grania Ewy, która była wiecznie zapłakana, wiecznie nieszczęśliwa i wiecznie w ciąży. Zanim jednak odeszła, pokazała się w kliku plenerach, z których dziś jeden oglądamy. W momencie, gdy Ewa poszukuje dla siebie mieszkania, z pomocą przychodzi jej Maria Jarosz (Barbara Horawianka), laborantka z pracy. Pani Maria wyjeżdża na kilka miesięcy do Francji i udostępnia Ewie swoje mieszkanie. Odwiedza ją tam wyrodna siostra, Renata Glinicka (Anna Chodakowska) i widzimy właśnie moment, gdy Renata próbuje namówić Ewę, by ta zaprosiła ją do środka. Dom pani Marii zagrał jeden z bloków z lat pięćdziesiątych, usytuowanych między ulicami Andersa i Wałową. Poza innym układem klombów do dzisiejszego dnia teren nie uległ większym zmianom (poza brakiem budki z warzywami, która jeszcze parę lat temu stała w tym miejscu).

Ewa idzie Wałową...

...podchodzi do budki z warzywami...


...a następnie zmierza do budynku. Za nią biegnie Renata.

25 maj 2019

Praga Północ 1982-2019

Jesteśmy na… nie, nie na wczasach. Jesteśmy na Białostockiej, na warszawskiej Pradze. Kamienicę nr 4, a w zasadzie fragment jej fasady, sfotografował w 1982 r. Jacek Sielski dla „Stolicy” nr 39/82. Tu przynajmniej można śmiało rzec, iż jest lepiej. I oby do przodu (i oby nie nogami). 

A to brama kamienicy przy Targowej 67 - autor i źródło jak wyżej.

23 maj 2019

Bielany 60/70

I znów jesteśmy na Bielanach (choć za czasu powstania zdjęć były one Żoliborzem). Zobaczmy, jak wyglądały cztery i pięć dekad temu...

Fotografia z 1962 roku (zdj. Zbyszko Siemaszko, "Stolica" 12/62) pokazuje ulicę Kasprowicza niedaleko dzisiejszej stacji metra Słodowiec. 

Trudno w to uwierzyć, ale ten blok przy ulicy Magiera był laureatem konkursu "Mister Warszawy" w 1965 roku - z tego okresu pochodzi fotografia (zdj. W. Piotrowski, "Stolica" 46/65).

Na koniec rejon metra Słodowiec i trójskrzydłowy blok tamże. Rok 1972 (zdj. Henryk Jurko, "Stolica" 49/72).

21 maj 2019

Dworzec Warszawsko-Wiedeński i Dworzec Główny

Dworzec Warszawsko-Wiedeński, zbudowany w połowie XIX wieku, już kilkadziesiąt lat później okazał się niewystarczający. Rozebrano zatem większość budynku projektu Henryka Marconiego i na jego miejscu, tam gdzie dziś stoją hale dworca Warszawa Śródmieście, zaczęto budować nowoczesny Dworzec Główny, którego projektantami byli Czesław Przybylski i Andrzej Pszenicki. Budynek miał pecha - nie został nigdy ukończony, jeszcze przed wojną został uszkodzony przez pożar, potem przez Niemców (choć prowizorycznie odbudowali go na własne potrzeby) a po upadku powstania przez tychże Niemców doszczętnie zniszczony.

Dzisiejsze zdjęcia to reprodukcje, zamieszczone przez "Stolicę" nr 7/73. Autorów nie podano. Współczesne ujęcia to rok 2019.

To porównanie zawsze szokuje. Centrum Warszawy z dworcem Warszawsko-Wiedeńskim po 1900 i sto lat później z okładem. 

Dworzec Główny podczas okupacji.

I ruiny dworca po wojnie.

19 maj 2019

Bednarska czterdzieści lat temu

Zdjęcia Bednarskiej z 1979 są autorstwa Jacka Sielskiego i ukazały się w "Stolicy" 34/79.

Zabudowa Towarzystwa Dobroczynności widoczna od Bednarskiej. Dekoracje na budynku posypały się do tego stopnia, że dziś tylko jedna para aniołków ma obie głowy...

A to widok Bednarskiej ku górze. Cóż, aut przybyło...

17 maj 2019

Służew 1977-2019

42 lata dzielą stare i nowe fotki w dzisiejszym wpisie. Oryginały wykonał Jacek Sielski dla "Stolicy" 9/77. Autor zrobił je zimą i moje także pochodzą ze stycznia.

Pawilon Mokpolu przy Wałbrzyskiej. Oczywiście, zeszpecony kolorami i dobudówkami. 

Szerszy kadr okolicy - powiem tak: mogło być gorzej.

A to już zdjęcie z rejonu pętli Wyścigi. Musiałem stanąć nieco inaczej, niż pan Sielski. Widok Puławskiej w stronę Śródmieścia. 

15 maj 2019

Bielany 1967

Dziś kilka fotografii Jacka Sielskiego ze "Stolicy" 35/67. Ukazywały one dopiero co powstające osiedla wokół ulicy Broniewskiego. Nie zawsze mogłem ustawić się tak, jak pan Sielski, z różnych przyczyn.
Broniewskiego jeszcze bez tramwaju i bez części bloków (te, widoczne na starym zdjęciu, zostały zasłonięte przez stojące dziś bliżej jezdni). 

To ulica Przybyszewskiego. Dziś przystanku w tym miejscu już nie ma. 

A to widok od Duracza/Romaszewskiego. Musiałem się ustawić inaczej, bo drzewo zasłaniało mi większość obiektów z fotki. 
Współczesne zdjęcia to rok 2019.

12 maj 2019

"W labiryncie" od nowa cz. 1 - blok Durajów na Ludnej

Nie da się ukryć, że mam drobną obsesję na punkcie serialu „W labiryncie”. Uważany za pierwszą rodzimą telenowelę (choć 120 odcinków dziś brzmi jak skromna etiuda) był inny niż tasiemce, kręcone obecnie. Po pierwsze, akcja rozgrywała się na wielu płaszczyznach – nie było wyłączności na problemy sercowe, jak to jest w dzisiejszych telenowelach. Była praca (w instytucie naukowym, w telewizji, w liniach lotniczych czy wreszcie w raczkującym prywatnym biznesie), były wspomnienia starych powstańców, były dylematy ludzi starszych, życie nastolatków, szkoła, zakupy, ceny w sklepach, inflacja itp. itd. „W labiryncie” kręcono w większości w prawdziwych wnętrzach (choć część powstała w hali zdjęciowej w Rembertowie) i – co istotne – filmowano sporo plenerów stołecznych.
Na blogu „Wczoraj i dziś” obfotografowałem „W labiryncie” już dawno temu. Ale postanowiłem uczynić to raz jeszcze. Po pierwsze, bo część zdjęć miałem dość słabej jakości – i tak są słabe, bo sam serial był na kiepskiej taśmie, ale powiedzmy, że było jeszcze gorzej niż teraz. Po drugie, część miejsc się zmieniła od czasu, gdy je uwieczniałem. Niektóre mniej, inne bardziej, a jeszcze inne w ogóle zniknęły. No i – po trzecie – bo mam taką ochotę i sprawia mi to przyjemność przejść się tam jeszcze raz, szczególnie że teraz już odpada mi żmudne szukanie różnych miejscówek, ponieważ wiem, gdzie są, a nie zawsze było łatwo. Część z miejsc podpowiedzieli mi różni ludzie. Ktoś akurat pamięta, że kręcono tu czy tam, bo przechodził czy mieszkał obok…
Prywatna sympatia do serialu polega nie na tym, że porywający był scenariusz czy gra aktorska (bo różnie bywało), ale raz, że serial był „prawdziwy” i naprawdę wiarygodny, dział się w czasie rzeczywistym dla widza. Dwa, bo kręcono go w większości w miejscach, w których szwendałem się prywatnie – na spacerach, na wagarach itp. „W labiryncie” po raz pierwszy pokazywano, gdy kończyłem podstawówkę i zaczynałem liceum. Portret społeczeństwa w dobie transformacji jest – mimo pewnych niedociągnięć – naprawdę ciekawy.

Tyle tytułem dłuższego wstępu. Dziś chciałbym na udowodnienie moich słów pokazać miejsce, które uległo sporej przemianie. Jesteśmy na Ludnej, pod blokiem, w którym zamieszkuje rodzina Durajów (Renata Pękul, Piotr Skarga, Zofia Karpińska). Doktor Duraj ma problemy z odpaleniem swojego rumaka 126p a w tle widać prześwit na Ludną. Dziś prześwitu widać jakby mniej, bo został zaklajstrowany rdzawą plombą, która oczywiście do niczego nie pasuje, ale przecież prowadzi „dialog z otoczeniem”.


Sam blok wygląda nieco schludniej niż 30 lat temu.

W tle za aktorami pawilon, znany z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" (kurczak, tych klientów nie obsługujemy). W nowym stuleciu został zburzony i dziś na jego miejscu stoi deweloperka.

2 maj 2019

Plac Dzieciątka Jezus/Warecki/Naopoleona/Powstańców Warszawy 1945-2019

Plac z dzisiejszych zdjęć zmieniał nazwy, zmieniał też swój wygląd. Popatrzmy, jak wyglądał tuż po wojnie i jak wygląda dziś.


Ruiny Poczty Głównej usunięto po wojnie. Dziś w tym miejscu stoi gmach NBP.

A tu ostał się Prudential i dalsze kamienice po zachodniej stronie Mazowieckiej. I podwyższono budynek, który mieści dziś siedzibę ośrodka regionalnego TVP... i tyle.