22 sty 2018

Wola 1986-2017

Dziś druga część fotoreportażu "Martwe place" Henryka Jurko ze "Stolicy". Ale dorzucę też rzadkie zdjęcie Woli z  lat osiemdziesiątych, bo w sumie nie bardzo było po co te miejsca fotografować. Ani to ładne, ani reprezentacyjne... a po latach takie ciekawe.

No więc najpierw widok na niewielką uliczkę Barona z kamienicą wówczas jeszcze zamieszkałą a dziś...
(zdj. oryg. "Stolica" 11/86)


Poniżej natomiast dwa pozostałe ujęcia z reportażu "Martwe place" ze "Stolicy" nr 48/86.

Domy, widoczne po prawej stronie starego zdjęcia, stoją (jeszcze) do dziś: to narożnik Pańskiej i Miedzianej. Nie ma natomiast kamienicy z lewej strony kadru. Zdjęcie wykonano z chodnika przed trawnikiem, na którym dziś stoją nowe bloki przy Prostej. 

A tu wracamy jeszcze w okolice Kercelaka. Słynna kamienica z reklamą mleka, stojąca przy Wolskiej 6, dokonała żywota parę lat temu. Dziś na jej miejscu powstaje nowe osiedle.

4 komentarze:

  1. to nie osiedle, gorzej: to kompleks biurowców. zajebiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulica Barona (moje szczenięce strony - Karolkowa róg Żytniej), pokazuje jak działa czas.Nie dość, że budynek w ruinie to i zimy już nie te. . . Z tyłu, za panią ze zdjęcia z 80-tych jest ciekawsza ulica - Gibalskiego. I to już opowieść na dłuuuuuuuuuugie zimowe wieczory (klimat z filmu "Rezerwat" oddaje tylko część prawdy o takich terenach). Pańska róg Miedzianej oddaje to co zrobiono z "dzikiego zachodu - "mordor" biurowy. A Wolska przy obecnej Solidarności to byłe miejsce, gdzie stały cyrki lub wesołe miasteczka. I tylko ciekawe co zrobią z miejscem pamięci, bo na Lesznie, robiąc północną nitkę między Karolkową i Młynarską przesunęli taki sam pomnik o ładnych parę metrów na północ. Cóż, postępu nie zatrzymamy, a pamięć o latach minionych? . . Jak to powiedziała (była na szczęście) konserwator zabytków miasta Warszawy o ostatnim budynku stacji Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej: "To już nie jest zabytek, bo przez te ponad 150 lat był remontowany i zmieniany". Nic dodać, nic ująć. . . Czekam kiedy domy na Łuckiej się spalą (bo są strasznie łatwozapalające się) i runą. Wszak tyle miejsca się marnuje. . .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w takim stanie, że runięcie to kwestia czasu.

      Usuń
  3. Ooo, szkoda kamienicy. No ale na Wolę już dawno postawiono krzyżyk. :(

    OdpowiedzUsuń