20 gru 2017

GTWB CXXII - "Jasność widzę" czyli pomysły na Marszałkowską po II wojnie światowej

Jasność zwykle kojarzy się z czymś nowym i świeżym (chyba że to pomroczność jasna). Dość rewolucyjna reorganizacja architektoniczna w latach 1939-45 pozwoliła na zaplanowanie przestrzeni miejskiej od nowa. Popatrzmy, jak uporano się z dawnymi demonami Marszałkowskiej.

Ale zaczniemy obrazkiem jeszcze sprzed I wojny. 

Czerwoną karczmę, przybytek rozpusty, rozebrano (na fotografii akurat widać rozbiórkę w 1901 roku) i na jej miejscu postawiono ni mniej, ni więcej, tylko kościół św. Zbawiciela. Stoi tam do dziś, okazjonalnie tracąc niektóre elementy. 


Budynek przy Marszałkowskiej 47, nieco zdezelowany po wojnie (fot. 1945), zastąpiła architektura socrealistyczna, czyli Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa.

Przed wojną biedny lud gniótł się w czynszówkach i ich zaciemnionych podwórzach. W przypadku tej kamienicy (Marszałkowska 127, foto z 1948 roku) postanowiono wprowadzić jasność z każdej strony i na jej miejscu nie wybudowano niczego.


Archiwalne fotografie Marszałkowskiej pochodzą z książki Stanisława Herbsta "Ulica Marszałkowska" (vide: źródła). Współczesne ujęcia to stan z 2017 r.

1 komentarz: