20 lip 2017

GTWB CXVII - "Kiedyś było inaczej"

W kontekście tego bloga temat nowej akcji jest tyleż nieoryginalny, co bardzo wygodny, bo mogę podpiąć pod niego większość wpisów. Ale mistrzem recyklingu nie jestem, więc - rzecz jasna - wpis będzie nowy, zdjęcia stare a załamka przy porównaniu spora, czyli nihil novi. Popatrzmy zatem.

Kiedyś (foto z 1935) w pewnych rejonach kamienice były nieco wyższe, niż są dziś. Było tak na Krakowskim Przedmieściu, na Nowym Świecie i na przykład na Mariensztacie, którego rynek dominowała niegdyś pięciopiętrowa (plus parter) budowla, po wojnie stosownie obniżona. 

Kiedyś w pewnych miejscach było więcej domów niż jest tam teraz. Istniała sobie na przykład pierzeja Smolnej, w miejscu której znajduje się dziś skwerek z pomnikiem Partyzanta. 

Kiedyś Praga była tylko jedna (a nie PN/PD) i była mniej nowoczesna, co widać na porównaniu przedwojennego i obecnego zdjęcia narożnika Targowej i Kijowskiej. Tak, specjalnie poczekałem na tramwaj.

Kiedyś Stare Miasto nie było na liście UNESCO i wyglądało ciut inaczej. Na przykład kiedyś w miejscu, gdzie dziś jest Barbakan, stała sobie śliczna kamienica, zwana Piwnicą Gdańską. Zburzona w 1944, nie została odbudowana a na jej miejscu jest teraz tak.

Fotografie archiwalne pochodzą z książki Emilii Boreckiej, "Portret Warszawy lat międzywojennych" (vide: źródła). Stan współczesny to rok 2017.

6 komentarzy:

  1. Mariensztat to, moim zdaniem, taki modelowy, przygnębiający "mikrokosmos" błędnych założeń socjalistycznej architektury, ale też i błędów szerzej pojmowanego wtedy myślenia, również o wpływie przestrzeni na ludzi. Owszem: niby po odbudowie wygląda to lepiej, spójniej, tyle że... ni cholery nie ma tam wielkomiejskiego życia! Czasem ktoś przejdzie ulicą, wyjdzie z budynku, wejdzie do budynku, ale nijak nie pasuje to do stolicy - częstokroć na rynkach prowincjonalnych miasteczek jest gwarniej i jakoś tak... przytulniej :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mariensztatowi podmiana wyszła na dobre, Starówka chyba w sumie też wygląda lepiej niż kiedykolwiek w historii, więc może nie ma tego złego. Tylko Pragi żal, że zaczęto tam wciskać brzydkie nowoczesne budynki. Naprawdę można było ładniej, chyba pomału architektura idzie w tym kierunku, ale ludzie i tak narzekają, tak jak na to, że kiedyś tu był targ (przed wojną, straszna żulia i mordownia), a teraz nowy budynek stawiajooo. Dzie mój pies bedzie sikoł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Barbakanem to mnie niebotycznie zaskoczyłeś. Byłam przekonana, że stał tam zawsze.
    A obecny, małomiasteczkowy Mariensztat całkiem mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stał tam zawsze, tylko jakiś obuz rozebrał.

      Usuń
    2. Naprawdę? Uff, mój świat wraca na właściwe tory.

      Usuń