18 maj 2017

Z mokotowskich archiwów rodzinnych - ulica Dąbrowskiego w latach 60 XX w

Jakiś czas temu mój wujek, od zawsze zapalony fotograf i filmowiec (hobbistycznie, znaczy się), odkrył krótki film, który nakręcił w Warszawie. W roli głównej "wystąpiła" żona wujka, która filmowana była w domu u nich oraz u moich dziadków, a także w drodze z jednego domu do drugiego. Z tego króciutkiego filmiku wybrałem trzy sceny, których nie zdominowali członkowie rodziny, a w których widać odrobinkę miasta. Konkretnie jest to moja rodzinna okolica, przy wspomnianym domu moich dziadków właśnie.


 Na tym ujęciu widać skrzyżowanie Dąbrowskiego z Aleją Niepodległości.


 Zbliżamy się do kamienicy na Dąbrowskiego...


...i zatrzymujemy wzrok na tabliczce adresowej, na której jeszcze nawet za mojego dzieciństwa widniał napis: Szustra, bo tak owa ulica nazywała się przed wojną.

Capsy pochodzą z końca lat sześćdziesiątych XX wieku a współczesne fotografie z 2017 r.

6 komentarzy:

  1. świetne znalezisko!
    przypomina mię to, że mam podobny materiał rodzinno-spacerowy: króciutki 'snippet' ze skoczkami skaczącymi na skoczni przy Bukowińskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się znalazło zupełnie przypadkiem parę lat temu. Pewnie w niejednej rodzinie są pochowane takie cudeńka.

      Usuń
  2. Brakuje mi tych trójkątnych, podświetlonych tabliczek z numerami budynków. Były przy wejściach, było je widać w nocy, nie trzeba było chodzić dookoła bloku czy szukać końca kamienicy, żeby się dowiedzieć, czy to właściwy adres.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To problem wielu miast po zmroku. Tego już się nie przywróci, ale myślę, że w dwudziestym pierwszym wieku dałoby się wymyślić solarno-ledowe wsuwki oświetlające po zmroku tablice numerowe MSI w lokalizacjach skromniej darzonych światłem latarń ulicznych. Nad podświetlanymi trójkątnymi kubikami miałyby tę kolosalną przewagę, że nie trzeba do nich doprowadzać żadnych kabli na lub pod tynkiem. A w razie awarii, po prostu wyjmuje się uszkodzoną wsuwkę i wkłada sprawną :)

      Usuń
  3. Szczególnie że na niektórych blokach w ogóle ciężko jest znaleźć oznaczenia. A np na ulicach Zgrupowania Żmija, Zgrupowania Żubr i Zgrupowania Żyrafa, które jakiś wesołek umieścił obok siebie, domy nie stoją przy tej ulicy, przy której mają adres...

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje okolice i czas :). Od 1959 do końca lat 70-tych Wiktorska

    OdpowiedzUsuń