1 sty 2017

Wola'74

Zaczął się - pół godziny temu -  nowy rok zupełnie innej ery niż ta, przedstawiana na blogowych zdjęciach, ale my jesteśmy teraz w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia - prosperity widoczne, Gierek nasprowadzał (co się potem odbiło czkawką dłużnika) mnóstwo towarów, jest znów propaganda sukcesu i co... pomożecie?


Szkoła między Żytnią i Wolność. 

Tzw "kamienica hrabiego" przy Wolskiej 54.


No i góra-dół: szkoła przy Wroniej róg Prostej. 

Archiwalne fotografie pochodzą z "Dziejów Woli" (vide: źródła). Współczesne zdjęcia to stan z 2016 r.

5 komentarzy:

  1. ech, a nowiutkie zabytki modernizmu były tak wyeksponowane...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżby salę gimnastyczna spotkało to, co Salę Senatorską Zamku Królewskiego - przdzielenie stropem i przepierzenie ściankami działowymi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak nie, to nadal sala gimnastyczna - to tylko sprytny kamuflaż, zapewne dla zmylenia leniwych absolwentów gimnazjów, żeby przy składaniu papierów łyknęli ściemę, że w Śniadeckim nie ma wf.

      Usuń
  3. Między Żytnią a Wolnością - dobry opis rozkroku, w jakim chwilowo jest nasz kraj. :)

    OdpowiedzUsuń