9 sty 2017

Cofamy się o sto lat...

Oczywiście, nie  w rozwoju, bo w niektórych dziedzinach nie bardzo jest się dokąd cofać, ale chodzi o cofnięcie się w czasie, czyli znajdujemy się mniej więcej w okolicach debiutu fonograficznego Eleni. Jednak nie będziemy oglądać ruin Grecji ani ruin muzyki rozrywkowej, jeno nasze, rodzime, przaśne ulice, które nadal są nasze, rodzime i przaśne, tylko z nowszym dizajnem. Za wyjątkiem tych, których już nie ma.


 To jest Widok na Widok, która kiedyś dochodziła do Brackiej a dziś kończy się na Kruczej. Zdjęcia są rozstrzelone od siebie dokładnie o stówkę, bo oryginał pochodzi z 1916 a remake z 2016. W tle szczytowa ściana domu Braci Jabłkowskich a na pierwszym planie nowej foty plac budowy na tyłach resztek "Smyka". Ulica Widok do dziś - mimo upływu lat - kojarzy mi się z bardzo dobrze uczącą się koleżanką z podstawówki. Koleżanki bardzo dobrze uczące się zazwyczaj nie są do końca fajnymi koleżankami (acz w liceum miałem już wyjątki od tej reguły).


 To rok 1910 i początek ulicy Złotej, która wówczas była jedną ulicą a nie dwoma odcinkami, rozpieprzonymi przez Pałac Kultury. O ile sam pałac lubię i nie wyobrażam sobie demontażu bądź zasłaniania go, to zaburzenie przebiegu ulic i rozwalenie istniejącej tkanki miejskiej jest swego rodzaju barbarzyństwem.



A tu z drugiej strony ulica Chmielna w 1919 roku i w 2016...


Archiwalia pochodzą z "Ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).

2 komentarze:

  1. podpisywam się pod opinią o pałacu bez księcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miał patrona niekoniecznie z arystokracji rodem ;)

      Usuń