30 cze 2016

Stuletnia elegancja Alej Ujazdowskich i co z niej (nie) zostało


Aleje Ujazdowskie zawsze były mniej lub bardziej eleganckie ze względu na swą zabudowę - z jednej strony wysokie, bogato dekorowane, wielkomiejskie kamienice. Z drugiej kilka urokliwych pałacyków. Część z tej zabudowy dotrwała do dzisiejszych czasów i nadal cieszy oko. Trochę, niestety, wyburzono, ale poza blokiem z "Ambasadorem" większych zgrzytów nie ma.


Nie istnieje już, niestety, kamienica Spokornego na rogu Alej i Chopina (fot. z ok. 1914 r.). Podczas wojny zniszczony został też pałacyk, widoczny po prawej stronie. Na jego "obrysie" zbudowano całkiem nowy budynek.



 Zdjęcie części "kamienicowej" (ok. 1912) Alej z wyraźnie szerszymi chodnikami i tramwajem, sunącym środkiem ulicy.


A tu, niestety, odcinek w okolicy ul. Matejki w początku XX wieku oraz to, co mamy tam dziś...


Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła).  Współczesne zdjęcia to rok 2016.


28 cze 2016

Warszawa znikająca w "Pożegnaniach warszawskich": Bielańska, Żabia, Piękna

Dziś kolejny smutny odcinek z rysunkami Mariana Stępnia, który miał szczęście zobaczyć na żywo to, czego my już nie widzimy.


 Powiedzmy, że na Bielańskiej (1966-2016) cokolwiek się ostało z bankowych zabudowań. Inna sprawa, że jakość tego, co do nich niedawno doklejono... ech.


 Kamienica przy Żabiej (ktoś w ogóle pamięta, że była taka ulica?) została rozebrana dopiero w latach 70-tych XX wieku pod budowę Ośrodka Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (jednego z dwóch), mieszczącego obecnie Teatr Capitol. Tym samym zniknęła ostatnia zabudowa z adresem przy Żabiej a sama ulica jest dziś chodnikiem, widocznym na zdjęciu  (1968-2016).

A ten oto mini-pałacyk przy Pięknej 15 zniknął już dawno temu (1968/2016). Przed kilkoma laty na jego miejscu  pojawiła się widoczna na zdjęciu hybryda. Na dobitkę powiem, że tam, gdzie na szczycie "kamienicy" jest zegar, wizualki przewidywały złotego orła. Na szczęście zrezgnowano z tego ekhm, upiększenia. I tak jest ładnie. 


Rysunki pochodzą z książki Jerzego Kasprzyckiego "Pożegnania warszawskie" (vide: źródła).

26 cze 2016

Nieistniejące Śródmieście Północne z przełomu XIX i XX wieku

Dzisiejsze fotografie mają po dobrych sto lat z okładem. Jak się można domyślić z tytułu, nie zachowało się do dnia dzisiejszego nic, co przedstawiały.


 Graniczna, widziana od placu Grzybowskiego około 1914 roku i  2016.


 Ten sam okres co powyżej i Królewska, widziana od Granicznej w kierunku wschodnim. W tle po lewej stronie widać stojącą jeszcze cerkiew Aleksandra Newskiego na pl. Piłsudskiego.


Targ na Pociejowie miał kilka lokalizacji. Na fotografii z 1870 roku widać go przy ulicy Bagno. Znajdował się na tyłach kamienic z adresami 6, 8 i 10. A więc było to mniej więcej w miejscu, które widać na współczesnej focie.


Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła).

24 cze 2016

Warszawa nie zawsze widoczna - Bonifraterska, Muranowska, Łazienkowska

Warszawa na "Wczoraj i dziś" nie jest widoczna w takim stopniu, w jakim bym chciał, z wielu powodów. Na przykład...

a) Obiekt fotografowany zabudowano innym obiektem.

 Kościół Bonifratrów, uwieczniony w 1967 od strony Konwiktorskiej, nie był jeszcze zasłonięty blokiem. (fot. 2016)



b) Obiekt fotografowany nie istnieje

 Budynek przy Muranowskiej wprawdzie przetrwał wojnę (1967-2016), ale rozebrano go jakiś czas po niej. W tym miejscu stoi dziś hotelowa sieciówka.


c) Obiekt zasłonięty jest zielskiem


Tu akurat zielska niebyło wiele i jakoś udało mi się sfotografować kościół na Łazienkowskiej (1968/2016), ale naprawdę bywa gorzej. Inne powody też są, ale o nich przy okazji.


Rysunki Mariana Stępnia pochodzą z książki Jerzego Kasprzyckiego "Pożegnania warszawskie" (vide: źródła).

22 cze 2016

Trakt Królewski 1993-2016

Przede wszystkim, to ZGŁASZAMY TEMATY AKCJI (nie krępować się)

A teraz, to chwila prywaty. W 1993 roku byłem jeszcze uczniem liceum, który czas wolny od szkoły (a czasem i ten, przeznaczony na lekcje szkolne) spędzał chętnie na tzw. mieście. Wówczas moje spacery nie były tak długie, jak dziś. Po pierwsze, raczkujący kapitalizm nie prezentował się na ulicach jakoś specjalnie atrakcyjnie. Była epoka pubów, więc nachlać się i zjeść orzeszki lub paluszki można było w wieku miejscach, ale żeby już niedrogo zjeść coś lekkiego, to niekoniecznie. Po drugie, robienie zdjęć było niezwykle kosztowne, bo za ich wywoływanie na papierze płaciło się niemało a innej opcji w owym okresie nie przewidywano. Po trzecie chyba nie doceniałem jeszcze aż tak bardzo czasu wolnego, którego z wiekiem człowiek ma coraz mniej. Dlatego obecnie chętnie poświęcam jego skromne resztki na opuszczenie domowych pieleszy i udanie się, o choćby na Trakt Królewski...


 Pałac Czartoryskich-Potockich, mieszczący siedzibę  Ministerstwa Braku Kultury. W Kordegardzie bardzo często bywałem jako dziecko na wystawach. Aktualnie nadal są tam wystawy, ale zbyt wyrafinowane, jak na mój plebejski gust.


 Nowy Świat jeszcze przed tuningiem. Wprawdzie nie jest to moja ulubiona ulica (nudna zabudowa, tłum) i chętniej chodzę opłotkami, ale dzięki zdizajnowaniu z pewnością zyskała.


Plac Zamkowy, na którym coraz mniej pojazdów - i dobrze.

Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła).

20 cze 2016

GTWB CIV - "Nie srebro, nie złoto", tylko Srebrna, Drewniana i Ceglana. No, prawie.

Prawie, bo Ceglanej już w tym miejscu nie ma, ale od początku. Dziś zamiast zdjęć kolejna porcja rysunków Mariana Stępnia z książki Jerzego Kasprzyckiego "Pożegnania warszawskie" (vide: źródła). Nie ze wszystkim nam się przyszło pożegnać, na szczęście.


Stoi sobie spokojnie szkoła przy Drewnianej na Powiślu, ostatnio wyremontowana po latach zaniedbań. Na górze rysunek z 1969 roku, pod nim prawie remake z 2016... ale zaraz, zaraz, Marcinie, dlaczego stanąłeś w innym miejscu?

Dlatego.




 Kolejna para to pałacyk przy Srebrnej, mieszczący Muzeum Woli. Jak widać, gdy porówna się obrazek z 1966 roku i zdjęcie sześćdziesiąt lat późniejsze, okolica uległa pewnym przeobrażeniom.

W Muzeum Woli byłem raz, na wystawie o braciach Łopieńskich, ku zdumieniu obsługi, przyzwyczajonej zapewne do tego, że takie miejsca odwiedzają jedynie przymuszone do tego wycieczki szkolne (pani miała problem z obsługą kasy i sprzedażą biletu, ale jakoś się udało).


A co do Ceglanej... tak przed wojną nazywała się obecna Pereca a - jak widać na rysunku z 1968 roku - długo po wojnie zachowała się tam zabudowa mocno archiwalna (na obrazku Pereca 3). Dziś nie zostało z niej już wiele. A w tym konkretnym przypadku nawet bardzo niewiele. Znaczy się, nic.

18 cze 2016

Dolna 1982-2016

W 1982 roku Henryk Jurko wykonał na potrzeby pisma "Stolica" serię zdjęć, przedstawiających ulicę Dolną. Fotografie te znalazły się w numerze 20/82 tego wspaniałego tygodnika (obecnie miesięcznika) a 34 lata później ja przeszedłem ten sam szlak i porobiłem repliki.


 Jak by to nie zabrzmiało, jest to górny odcinek Dolnej.


 A to parzysta strona Dolnej w kierunku wschodnim.


 Nie mogłem wykonać tego zdjęcia z oryginalnej lokalizacji. Podpisano je w "Stolicy" jako zabudowę w korzystnej oprawie zieleni. Na przestrzeni dziejów owa oprawa stała się jeszcze bardziej korzystna.


 Niedawno odnowiony (i znów działający) zdrój przy Puławskiej.


A to już nieopodal narożnika z Belwederską.

16 cze 2016

Powiśle w "Pożegnaniach warszawskich"

Ponieważ Powiśle lubię bardzo, o czym wielokrotnie pisałem tu i na drugim blogu, odwiedzam je w miarę możliwości regularnie. Czasem bez celu a czasem, bo mam do zrobienia parę zdjęć, takich jak te poniżej. I mimo mojej całej sympatii dla Powiśla, nie mogę powiedzieć, by fakt wykonania tych zdjęć (a w zasadzie efekt na nich uwieczniony) napawał mnie jakąś szczególną radością, bo czasem jak coś poprawią w krajobrazie, to...



 Na przykład można by kiedyś narzekać, że zabudowa Solca była rzadka i chaotyczna. Po dogęszczeniu jakoś oczom nie ulżyło...(1968-2016)




 Elektrownia na Powiślu (1967-2016) czeka na transformację - otaczające ją osiedla już chyba zajęły maksimum przewidywanego terenu. A nie...


No i na szczęście tego chyba nie spieprzą. O ile oczywiście w tle nie powstanie jakiś klocjusz, pełen "nawiązań", uzasadniających jego byt. Wiadukt Markiewicza narysowany w 1966 a sfotografowany w 2016 roku.

Rysunki Mariana Stępnia pochodzą z książki Jerzego Kasprzyckiego "Pożegnania warszawskie" (vide: źródła).