14 paź 2016

Mariensztat 1988-2016 [1/2]

W 1988, jak widać na zdjęciach Piotra Malarskiego, opublikowanych w "Stolicy" (31/88), był zapyziały, dawno przeminęła jego świetność z czasów "Piosenki na Mariensztacie" i pies z kulawą nogą by się tam nie pofatygował, bo i po co. Nadeszły nowsze czasy, mamy rok 2016 i co się na Mariensztacie zmieniło? W zasadzie to nic, zatem możemy poczuć się o 28 lat młodsi i pooglądać zdjęcia.


Musiałem się wspiąć bardzo wysoko, żeby zrobić to zdjęcie, ale efekt jest zabawny: na starym zdjęciu jest więcej zieleni niż na nowym, a zwykle bywa na odwrót. 

Niesikająca tego dnia fontanna (był weekend i upał, więc to logiczne, że wyłączona). Pana z ławką już nie ma na nowej focie, gdyż zszokował go brak wody bieżącej na rynku, zatem zabrał ławkę i poszedł. 

Marcinie, dlaczego nie...
...nieważne. 

7 komentarzy:

  1. Marcinie, dlaczego nie sfotografowałeś tego samego wodnego dzieciaka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mariensztat nie był w 1988 zapyziały, mam zdjęcia swoje robione kolorowym aparatem, mają tez znajomi z Holandii i było bardzo ładnie, była tez fajna elegancka restauracja/kawiarnia z białymi meblami. To te zdjęcia były robione chyba żelazkiem i wywowyłane w kuchni i publikowane w gazecie na papierze gazetowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dzieciak to chyba inny. Albo zmienili?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mariensztat teraz to zupełny bezruch. Nawet kafejek mało. Ratuje zieleń w kierunku na Św. Annę.....a reszta zapyziała i ten pusty plac z nieczynną fontanną. .zero pomysłu. Choćby stragany ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mariensztat teraz to zupełny bezruch. Nawet kafejek mało. Ratuje zieleń w kierunku na Św. Annę.....a reszta zapyziała i ten pusty plac z nieczynną fontanną. .zero pomysłu. Choćby stragany ...

    OdpowiedzUsuń