10 paź 2016

Czterdzieści lat minęło... na Krakowskim (1/2)

Krakowskie Przedmieście niby od pewnego czasu nie zmienia się jakoś drastycznie, ale jak porównamy zdjęcia sprzed czterdziestu lat ze stanem obecnym, to pewne subtelne zmiany widać. Niektóre na lepsze, inne niekoniecznie, ale co tu zrobić. Dziś pierwsza - bo za jakiś czas będzie druga - część porównań, dokonanych ze zdjęciami Jacka Sielskiego ze "Stolicy" nr 38/76.


Odświeżona elewacja nieczynnego przez wiele lat w PRL hotelu "Bristol". 

Stjuningowana względem stanu sprzed 40 lat nawierzchnia Krakowskiego (a w zasadzie fragment z chodnikiem) tuż przy budynkach Uniwerku. 

A tu jeszcze raz UW i jego brama z wymienionym orłem i dostawionymi rzeźbami we wnękach. 

5 komentarzy:

  1. Skoro przejście podziemne pod Krakskim było takie nowoczesne (i według niektórych wciąż by było), to czemu nigdy nie było pocztówek z nim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bardziej wypasione było przejście pod obecnym rondem Dmowskiego, które może nie na pocztówkach, ale znalazło się w albumach o Warszawie.

      Poza tym kto by wysłał pocztówkę z przejściem podziemnym? Odbiorca pomyślałby, że w Warszawie ludzie jak szczury...

      Natomiast nie było również pocztówek z elektrociepłowniami, fabrykami i innymi zakładami, co oczywiście z jednej strony jest zrozumiałe, ale gdyby powstały, byłby fajny industrialny retro-czad.

      Usuń
    2. Ale jednak elektrociepłownie i fabryki bywały w albumach, a przejście podziemne nie.

      Usuń
    3. No - fabryka czy elektrociepłownia jest znacznie bardziej efektowna niż przejście podziemne...

      Usuń
  2. Pamiętam dodanie rzeźb we wnękach na UW; wymianę orła oraz budowę przejścia podziemnego a potem jego kasację przed kilkoma laty, może je zasypano po prostu.... Jest wąsko i inaczej.....inną też rolę ogrywał Pałac Namiestnikowski...

    OdpowiedzUsuń