24 wrz 2016

Na Starówce 1993-2016

lubimy chodzić na nieprawdziwą, sztuczną Starówkę z kradzionych cegieł? Z cegieł, przez zabranie których szpetnie wygląda 298423 miast na Dolnym i Górnym Śląsku oraz na całym Pomorzu? Lubimy. No to chodźmy.

No dobra, co jak co, ale dół Barbakanu akurat jest w pełni oryginalny, widać go na przedwojennych fotografiach. Góra - wiadomo - fantazja powojenna. 

Nie, synku, to nie jest nalewarka do coli. 

Wielka Sztuka zamieniła się w blaszany płot... 

Archiwalne zdjęcia pochodzą z albumu "Warszawa i warszawiacy" (vide: źródła).
Współczesne fotografie pokazują stan z 2016 r.

8 komentarzy:

  1. Z tym dołem to też tak trochę nie do końca. Zanim pojawiły się kraty utrudniające życie co wstydliwszym obszczymurkom, można było podziwiać od spodu betonowy strop. Taki modernistyczny w swej surowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, nigdy nie sikałem pod barbakanem.

      Usuń
  2. Betonowa, czy raczej żelbetowa jest ulica... Trzeba było ukraść jeszcze więcej cegieł i zbudować jeszcze większą Starówkę, taka jest ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyśmy ukradli (pardon, gdyby Warszawa przyszła i ukradła) odpowiednio więcej, to i Tarchomin byłby ceglany.

      Usuń
    2. nie tobie ukradli, a jeśli już t0 tylko zabrali w formie odszkodowania. I to nawet nie 1/100000000 jego części.

      Usuń
  3. No tak nie do końca fantazja, jakoś tam się sugerowali starymi rysunkami, tylko niedokładnie. http://fotopolska.eu/707966,foto.html?o=b3058

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odwrotnie: to stare rysunki są niedokładne!

      Usuń